Powitanie



Drogi Gościu, witam Cię na moim blogu, cieszę, ze tu jesteś. Będzie mi bardzo przyjemnie, jeśli zostawisz swój ślad w postaci miłego komentarza.

Wzory do pobrania

środa, 31 sierpnia 2011

Na telefon...

Potrzeba jest matką wynalazków. Zgubiłam etui na telefon. chwyciłam za druty i wydziergałam sobie futeralik, później kilku znajomym oraz na kiermasz charytatywny. Rozeszły się, jak świeże bułeczki.

wtorek, 30 sierpnia 2011

Fioletowa tunika i coś jeszcze...

Aby moja córa nie zmarzła jesienią zrobiłam jej cieplutką tunikę. Motyw wzoru zaczerpnęłam z Vereny, natomiast fason tuniki to mój pomysł. Bardzo często wykorzystuję wzory z czasopism i dostosowuję do wymyślonych przeze mnie fasonów dzianin.
Z resztek włóczki, która została mi z tuniki wydziergałam sweterek dla rocznego bobasa.

piątek, 26 sierpnia 2011

Na chłodne dni

Jeszcze lato, ale w robótkach trzeba myśleć o chłodniejszych dniach. Oto, co wydziergałam, aby nie dać się zimowym wiatrom.



czwartek, 25 sierpnia 2011

"Sprawa Einsteina"


Książka Philipa Singtona to fascynująca opowieść o ludzkich losach na tle ważnych, historycznych wydarzeń.      
Rzecz dzieje się w Niemczech w momencie dochodzenia Hitlera do władzy. Bohaterowie, to lekarz psychiatra jednego z berlińskich szpitali oraz jego niezwykła pacjentka, która jest w tajemniczy sposób związana z samym Albertem Einsteinem. To książka, którą bardzo dobrze się czyta, napisana jest barwnym językiem. Polecam.


wtorek, 23 sierpnia 2011

Nie tylko na drutach...

Cały czas dziergam mężowy sweter. W międzyczasie chcę pokazać, że nie tylko na drutach potrafię coś stworzyć. Swojego czasu dużo wyszywałam - haftem richelieu,

a także krzyżykami.
             
                  Niebieski
                                             


Słoneczniki




sobota, 20 sierpnia 2011

Beżowy

Dostałam z e-dziewiarki kolejną partię włóczki. Zaczęłam robić sweter dla męża. Robota szybko idzie, wzór ciekawy i w sumie prosty. Mam już tyle.

czwartek, 18 sierpnia 2011

"Saszeńka"

Skończyłam czytać "Saszeńkę" Simona Montefiore. Niesamowita książka o powikłanych losach rosyjskiej rodziny. Poznajemy bohaterów w 1916 roku podczas trwania I wojny światowej i przygotowań do rewolucji. Druga odsłona to rok 1939, tuż przed wybuchem II wojny. Ukazane są tu mechanizmy rządzące Rosją radziecką, wszechobecny terror i ludzie, którzy ślepo wykonują rozkazy Stalina. Ostatnia odsłona to rok 1994.  Dalsze losy bohaterów poznajemy dzięki śledztwu prowadzonemu w archiwach KGB przez młodą studentkę historii, która nieprzypadkowo została wybrana do wykonania tego zadania.
   Polecam tę książkę tym, którzy lubią czytać o losach ludzi w kontekście wydarzeń historycznych. To bardzo poruszająca historia.

środa, 17 sierpnia 2011

Wszystko, co dobre, szybko się kończy...

Już w domu. Wypoczęłam, opaliłam się ( trafiliśmy na kilka dni słońca) i obmyślam kolejne robótki. Złożyłam zamówienie w e-dziewiarce i czekam na włóczkę, a póki co, szukam ciekawego wzoru na męski sweter. Trochę inny niż ten, który zrobiłam dla syna.

Niebieski pulower