Powitanie



Drogi Gościu, witam Cię na moim blogu, cieszę, ze tu jesteś. Będzie mi bardzo przyjemnie, jeśli zostawisz swój ślad w postaci miłego komentarza.

Wzory do pobrania

sobota, 31 marca 2012

Bluzeczka robiona od góry z piorunem w tle

   Okna umyte ( dzięki mojej wspaniałej córce), porządki świąteczne prawie skończone, pasztet się piecze, a reszta prac rozplanowana na następny tydzień. Gdyby nie moja córcia, urobiłabym sobie ręce do ziemi. Ciasta wychodzą jej, że ja nie umywam się ze swoimi. To klasyczny przykład, gdy uczeń przerósł mistrza.
   W tak zwanym międzyczasie zaczęłam  dziergać bluzeczkę robioną od góry. Nieoceniona Antonina na swoim blogu bardzo jasno opisała tę metodę. Mało tego, rozliczyła oczka dla poszczególnych rozmiarów!
   A najbliższe wieczory szykują się długie, gdyż w wyniku uderzenia jedynego pioruna w okolicy, telewizor nie nadaje się do użytku. Czas spożytkuję na robienie na drutach słuchając radiowej trójki, mojej ulubionej stacji, która właśnie obchodzi złote gody, czyli 50-lecie swojego istnienia.


 


   Dekolt będzie trochę większy na mnie, bo nie jestem taka szerokoramienna jak Margolka. Jestem zachwycona tą metodą, tym bardziej, że włóczki mam "na styk", więc będę mogła robótkę skończyć, gdy zabraknie materiału. 

piątek, 30 marca 2012

Szal ecru z aplikacją i wiosna w moim ogrodzie

   Drugi szal, na który naniosłam filcowaną aplikację. Dzisiaj praca szła szybciej, ponieważ zaopatrzyłam się w stosowne narzędzie w  e-dziewiarce. A cztery igły to nie jedna, szybciej idzie filcowanie dużych powierzchni.

Tak wyglądał szal bez apklikacji, po upraniu i zblokowaniu.

                     









Przyrząd gotowy do pracy.


A tak prezentuje się szal z aplikacją.





   Nareszcie do mojego ogrodu zawitała wiosna. Bardzo nieśmiało, ale mam nadzieję, że lada moment bardziej zaznaczy swoją obecność. Pomimo tego, że dziś padał grad z deszczem.




czwartek, 29 marca 2012

"Marzenia i tajemnice"

Dosyć długo zbierałam się do przeczytania tej książki. Gdy tylko usłyszałam,że "Marzenia i tajemnice"  Danuty Wałęsowej mają się ukazać stwierdziłam, że muszę koniecznie ją przeczytać. Poźniej nastąpiła akcja promocyjna i...odechciało mi się. W końcu książka trafiła do mojego domu, więc koniec końców, wzięłam ją do ręki. Początkowo bardzo sceptycznie podchodziłam do jej treści, w pewnym momencie pochłonęła mnie całkowicie.
   Pani Danuta jest niesamowitą osobą. To bardzo silna kobieta, twardo stąpająca po ziemi, świadoma swojej wartości. I uważam, że Lech Wałęsa, bez zaplecza, jakie stworzyła mu żona, nie osiągnąłby w swoim życiu tego, co osiągnął. Książkę warto przeczytać również po to, aby zobaczyć jak wyglądało codzienne życie w latach 80-tych nie tylko Wałęsów, ale i wielu Polaków.
I trochę żal, że media zrobiły sensację ze słów, które czasem wyrwane z kontekstu, nijak się mają do tego, co naprawdę chciała przekazać pani Danuta.

środa, 28 marca 2012

Ostatnie filcanki

    Koniec! Czas zacząć przygotowania do świąt, typu sprzątanie, zakupy i gotowanie ( czyli to, co każda kobieta "lubi" najbardziej ;-( ).To już naprawdę ostatnie filcanki!





wtorek, 27 marca 2012

I znowu filcanka oraz stojaczek

   Święta zbliżają się wielkimi krokami, moich filcanek ubywa, bo ciągle ktoś mi je podbiera " wezmę jedną, takie ładne" - więc, aby mieć coś dla siebie nadal filcuję na styropianowych jajeczkach.
   Zainpirowana po raz kolejny przez apuni do jajka wykonałam stojaczek. Nie wyszedł mi taki piękny, drutoplastyka nie jest moją mocną stroną. Wolę jednak druty do dziergania.


poniedziałek, 26 marca 2012

Czerwony szal z aplikacją

   Moja kolejna praca, to szal, który prezentowałam wcześniej. Tym razem już z aplikacją, naniesioną metodą filcowania na sucho. To dosyć pracochłonne zajęcie, ale efekty są warte wysiłku.






niedziela, 25 marca 2012

Czerwony szal

Czerwony szal, bardzo prosty, bez zbędnych wzorów, a to dlatego, że będzie naniesiona aplikacja. Szal jest baaardzo zwiewny i delikatny.




    Tutaj szal prezentuje się na pięknym obrusie, którym obdarowała mnie ciocia mojego męża. Obrus ten zrobiła sama na szydełku wiele lat temu. A ponieważ widziała moje zamiłowanie do rękodzieła, postanowiła przekazać go w moje ręce.


I kolejna filcanka - niezapominajkowa.


A to trzy gracje.

sobota, 24 marca 2012

Filcanek przybywa

   Dzisiaj natrafiłam na bloga apuni i zachwyciłam się jej filcankami. Nie ukrywam, że jedną ze swoich wykonałam zainspirowana jej pracami. Jeszcze tylko trochę praktyki i też będę robiła z taką precyzją.
Tak wygląda moja łączka.   


 

A to już mój pomysł.


W koszyczku.


czwartek, 22 marca 2012

Cisza pod sercem" oraz filcanki, filcanki...


Kto kryje się za nickami  kotusiek, Kapibara75, Pis-anka i ghij? Co łączy cztery kobiety, które poznały się dzięki internetowemu forum? Tym bardziej, że każda z nich mieszka w innym mieście, mają rozbieżne priorytety życiowe, różnią się poziomem wykształcenia, poglądami.
W książce Moniki Orłowskiej "Cisza od sercem" poznajemy historie kobiet, które utraciły swoje dziecko - poroniły. Forum internetowe jest miejscem, gdzie szukają wsparcia i je znajdują. Poprzez wpisy forumowiczek poznajemy ich emocje, decyzje i działania, które podejmują w ciągu roku. Są chwile rozpaczy, ale i wielkich nadziei. Polecam.

 

A przy czytaniu...

...wpadłam w szał z filcowaniem jaj ( jakkolwiek to brzmi). A oto mój wczorajszy "urobek". Serwetka szydełkowa nie jest mojej produkcji, posiadam tylko bardzo podstawowe umiejętności władania szydełkiem. Ta zaś i kilka innych będących w moim posiadaniu, były upominkiem dla mnie.


środa, 21 marca 2012

Wiosenna tęcza, wieczorowy i filcanka

   Trochę się uzbierało. Dziś pokażę tęczową chustę nr 3 i wieczorowy sweterek na właścicielce, czyli mojej siostrze.




 


Cały czas "chodzi" za mną dziecięca piosenka, którą przerobiłam troszkę w związku z pracą nad jajami wielkanocnymi i brzmi ona tak:

"Filcanki, filcanki, jajka filcowane,
nie ma Wielkanocy bez barwnych filcanek.
Filcanki, filcanki, jajka kolorowe,
na nich malowane bajki filcankowe."

poniedziałek, 19 marca 2012

Wiosenna... chusta i coś jeszcze

       Od chust chyba nie odejdę, po większych robótkach wracam do nich. Szybko mi się je robi,   praca przy nich bardzo mnie relaksuje. Poza tym szybko widać efekt końcowy. Tym razem chusta     w barwach wiosny.









Ponieważ zbliżają się jajeczne święta, nabyłam takich sześć...


                                            ... następnie naniosłam wzór flamastrem...


   ... i bardzo pracowicie zaczęłam wypełniać filcem .


    I tak stworzyłam swoją pierwszą w życiu - no właśnie co? Jest pisanka, jest kraszanka, to ja chyba wyprodukowałam FILCANKĘ!