Powitanie



Drogi Gościu, witam Cię na moim blogu, cieszę, ze tu jesteś. Będzie mi bardzo przyjemnie, jeśli zostawisz swój ślad w postaci miłego komentarza.

Wzory do pobrania

sobota, 21 lutego 2015

Nim przyjdzie wiosna... "Uważaj, o czym marzysz"

     Dopadło mnie przesilenie wiosenne, przeziębienie i zniechęcenie. Na drutach kilka robótek (a miałam już nie produkować UFO-ków), sama nie mogę się zdecydować, co w ręce brać. Na tapecie dosyć długo był (nadal jest niedokończony) sweterek na chłodniejsze dni  z pięknej wełenki z jedwabiem od Tysi.  Oczywiście rękawy zawsze długo mi się dzieją

    W tak zwanym międzyczasie powstało turkusowe ponczo,  według własnego pomysłu, które już jest do poprawki. Muszę spruć  kawałek, aby zrobić otwory na ręce, bo w tej formie jest jest ciut niewygodne w użytkowaniu.


















    A z tęsknoty za wiosną powstaje zwiewny, ażurowy szal w limonkowym kolorze. Czyli sweter z golfem znowu poszedł w odstawkę.




   Moje byle jakie samopoczucie próbowałam poprawić czytając typowo wakacyjną lekturę "Uważaj, o czym marzysz" Victorii Connelly. To opowieść o dziewczynie, która niczym szczególnym nie wyróżniała się pośród innych, mało kto zwracał na nią uwagę. Często miewała uczucie, że jej nie ma. Zaś mężczyźni w jej życiu... jacy mężczyźni? 
    Na dodatek chory ojciec i piękna, samolubna młodsza siostra, która krytykowała Alice za jej wygląd.  I nagle zdarza się niespodziewany wyjazd wakacyjny na małą grecką wysepkę Kethos. Tam Alice, przy posągu Afrodyty, wypowiada życzenie. Od tej pory w jej życiu wszystko się zmienia. Jednak dziewczyna w pewnym momencie pragnie cofnąć  to, o o prosiła boginię miłości. 
   Dlaczego? Sięgnij po książkę, a dowiesz się, dlaczego uważnie należy wypowiadać swoje życzenia.

wtorek, 17 lutego 2015

"Bosonoga królowa"

 
            Ildefonso Falcones to autor "Katedry w Barcelonie", "Ręki Fatimy". Kolejna jego książka to "Bosonogą królowa". Jak narodziło się flamenco? Jaki wpływ mieli na to hiszpańscy Cyganie? Odpowiedzi na te pytania można znaleźć właśnie w tej powieści. Ukazana jest w niej historia rodziny Vegów, dumnych Cyganów, którzy żyli w Hiszpani za panowania Ferdynanda VI Hiszpańskiego. Miłość, przemyt i zemsta przeplatają się z tańcem i muzyką. 
       Młoda i piękna Milagros staje się ulubienicą madryckich bywalców Coliseo del Principe, okrzyknięto ją Bosonogą królową, która swym zmysłowym tańcem, śpiewem oczarowała wszystkich. Niestety, jej mąż, w cyniczny sposób wykorzystuje Milagros do zarabiania pieniędzy. 
        To tylko jeden z wątków powieści. Poznajemy wiele postaci i ich życie, chociażby Caridad kubańską niewolnicę, którą los zwiąże z rodziną Vegów i Galernikiem, dziadkiem Milagros. 
            To powieść o trudnym losie Cyganów w XVIII- wiecznej Hiszpanii, ale też o ich dumie i harcie ducha, to również opowieść o ludzkiej niegodziwości, która przeplata się z miłością. A w tle wydarzeń rozbrzmiewa muzyka, z której narodzi się flamenco.

poniedziałek, 16 lutego 2015

Post poszukujący, czyli tłumacz potrzebny od zaraz...

   Poszukuję osoby, która zna dwa języki: dziewiarski i angielski. Opracowałam kilka moich wzorów i chciałabym udostępnić szerszemu gronu. Niestety, moja (nie)umiejętność przełożenia ich na język obcy, ogranicza dostęp zainteresowanym. Opublikowałam już dwa wzory na raverly tylko w języku polskim. Mam sporo zapytań o tłumaczenia. I tu jestem bezradna. Moja córka zna język - jeden z wymaganych - angielski. Nie ma natomiat pojęcia o języku dziewiarskim, więc mi nie pomoże.
Czy któraś z Czytelniczek mojego bloga wspomogłaby mnie? Oczywiście za stosowną opłatą. 
  
Zainteresowane osoby proszę o kontakt w tej sprawie na e-mail:  zamotanagama@gmail.com

                                  A na drutach powoli dzieje się, dzieje...

niedziela, 8 lutego 2015

Do kompletu

   Niedawno pokazywałam urodzinowe etui na telefon, który dostałam od mojej siostry. Imieninowy prezent to etui na tablet, który tworzy komplet z tym na telefon. Całość prezentuje się tak.








   Nabieram coraz większej ochoty, aby zająć się sutaszem po to, aby zdobić nim moje dzianiny. Nie wiem tylko, czy moje oczy dadzą radę. 

   Na drutach kolejne turkusowe ponczo/narzutka w kształcie koła. Natomiast sweterek z ręcznie farbowanej wełny musi swoje odleżeć. Zmęczona jestem cieniznami.

 A na wiosnę czekam jak na zmiłowanie. Tak bardzo chce mi się słońca!!!
  A tymczasem spadł śnieg, wieje wiatr, a po niebie grasują ciemne chmury, brrr...

niedziela, 1 lutego 2015

Turkusowa narzutka


  


 Powstała z potrzeby chwili. Ma być ciepłym uzupełnieniem zimowej garderoby. 

Wykorzystałam włóczkę Oliwia (25% wełny, 75% akrylu), zużułam 2,5 motka, dziergałam na drutach 5,0. Narzutka to dwa jednakowe prostokąty z kombinacją warkoczy i prostego ażuru.