Tak sobie chodzą gdzie chcą, coraz większe, dorodniejsze.
Ot, takie moje wiejskie dziki, maskotki - można by rzec.... Nierozłączna z nich para.
Pierwsza chusta powstała podczas CAL-u organizowanego przez Jacka Mrożewicza (tresowane szydełko Jacka) według wzoru Sorpresa. Wzór bard...
Masz na co patrzeć. Chciałbym mieć też taki widok.
OdpowiedzUsuńNiestety obecność tych "maskotek" bywa uciążliwe i nie zawsze bezpieczne.
Usuń