poniedziałek, 26 lipca 2021

Ciąg dalszy szydełkowania

    I chyba szydełko zaczyna mnie wciągać...

   Tym razem powstały dwa maleństwa ( średnica 15 cm). To nie są klasyczne łapacze snów, ale jako ozdoba na ścianę chyba mogą być...



piątek, 23 lipca 2021

Mandala na szydełku

    Nie jestem szydełkowa, zdecydowanie wolę druty, jednak od jakiegoś czasu chciałam zrobić szydełkową mandalę na obręczy. Oglądałam zdjęcia i w końcu nabrałam takiej ochoty na mandalę, ze się za to wzięłam. Nie czytam schematów szydełkowych, więc znalazłam na YouTubie filmik (klik) i zaczęłam pracę. Wysoko postawiłam sobie poprzeczkę, bo zaczęłam od mandali o średnicy 1 metra! Na ogół takie robótki wykonywane są z nitki bawełnianej. A ja postanowiłam wykorzystać nitkę z mojego nieudanego projektu (klik), czyli Forever Crochet ALIZE, która w składzie ma 100% mikrofibry. Nitka nie poddaje się blokowaniu, ale mandalę rozciąga się na obręczy, więc robótka trzyma kształt. I tak po sześciu latach nitka została wykorzystana. Trudno mi powiedzieć ile tej nitki zużyłam, bo przewijana była kilka razy, robiłam na szydełku 2,5.

    I chyba się wciągnęłam, zakupiłam jeszcze kilka obręczy , już o mniejszej średnicy, nitki trochę mi jeszcze zostało, więc teraz będę szydełkować.

Do naciągania wykorzystałam markery, łatwiej było wrabiać robótkę w obręcz.







wtorek, 13 lipca 2021

Jedwabna bluzeczka w czerni

    Bluzeczka powstawała dosyć długo, z przerwami. W międzyczasie zrobiłam inne rzeczy. Zaczęłam zimą. Zrobiłam korpus i odłożyłam. Dosyć miałam czerni w krótkie, szare dni. Korpusik długo wisiał na Margolce, później schowałam go do torby z robótkami. Dojrzałam w końcu, by skończyć bluzeczkę i wyciągnęłam ją z czeluści torby. 

   Bluzeczkę dziergałam z połączonych nitek: czarnego Filisilka ZITRONA (70% wełny merino superwash, 30% jedwabiu) i czarnego Lace'a LANG YARNS (58% mohairu, 42 % jedwabiu), na drutach nr 3,0, od góry. 

   Bluzeczka ma lekko wydłużony tył i kształt litery A, który uzyskałam dodając co 10 rzędów 2 oczka z tyłu bluzeczki. Przód i tył są gładkie, jedynie rękaw zdobi wzór warkoczowo-ażurowy. 

   Wykończenie dekoltu, dołu bluzeczki i rękawów zdobi mereżka. Z tyłu bluzeczki jest małe pęknięcie, które zdobi biżuteryjna haftka. Całość jest bardzo elegancka i takie było założenie przy jej projektowaniu. Bluzeczka jest bardzo miła w dotyku, nie ma w tym nic dziwnego, skoro nitki mają taki szlachetny skład.

                   







   Obydwie włóczki są bardzo wydajne. Zużyłam2,5 motka Lace i niecałe 2,5 motka Filisilk na rozmiar 48. Zostało mi i sporo obydwu włóczek, będę miała na chusty.

  

Ciąg dalszy szydełkowania

    I chyba szydełko zaczyna mnie wciągać...    Tym razem powstały dwa maleństwa ( średnica 15 cm). To nie są klasyczne łapacze snów, ale ja...