niedziela, 26 czerwca 2022

Przed wyjazdem sesja i Virus

    Nie, spokojnie, jestem zdrowa. "Dopadła" mnie kolejna virusowa chusta. Gdzieś to przeczytałam i potwierdzam, gdy raz zetkniesz się z Virusem nie tak łatwo się go pozbyć. 

   Chusta powstała na zamówienie znajomej, ma być ona dodatkiem do kreacji weselnej mamy panny młodej. Zużyłam 1 motek Cotton Merino CM06 (50% wełna merino, 50% bawełna), to 3-nitkowy kokonek, 1000m, szydełko 2,00.







Przeczytałam:

38. "Maski pośmiertne" Anna Rozenberg.

39. "Chłopiec, który przeżył Auschwitz" - Tomasz Wandzel. Bardzo polecam tę książkę, to relacja   dziecka, które trafiło do obozu w wieku 5 lat z terenów Białorusi. Porusza wola przeżycia dziecka, mimo ogromu cierpienia i straty najbliższych. 

Nawiązując do tytułu posta - nie zdawałam żadnych egzaminów.

   W prezencie urodzinowym  od najbliższych otrzymałam voucher na profesjonalną sesję zdjęciową. Minęło pół roku, zanim zdecydowałam się umówić z fotografem. Już po sesji. Na początku byłam bardzo spięta, jednak dziewczyny - Joasia makijażystka i Monika fotografka, sprawiły, że rozluźniłam się i zaczęłam się bawić. Polecam wszystkim! Na razie pokażę próbkę - jedno zdjęcie, które dostałam na drugi dzień. Na resztę czekam z niecierpliwością.

Makijaż: Make-up Joanna Bujalska | Facebook

Zdjęcia: MWZ Fotografia


   A pojutrze w drogę do Wieńca-Zdroju na 24 -dniowy turnus rehabilitacyjny.

piątek, 17 czerwca 2022

Ślubny łapacz snów i nie tylko

    Dzisiaj szybki post. Powoli przygotowuję się do kolejnego wyjazdu do sanatorium. Muszę pozamykać wiele spraw przed wyjazdem, więc i czasu mam niezbyt dużo.

Łapacz powstał jako prezent ślubny. Zrobiony szydełkiem 1,5, kordonek Maxi, średnica 30 cm wzór według filmiku nietylkoszydelko (https://youtu.be/uZ4MVpTAiRc), piórka wg Aurelii (https://youtu.be/pbeTuwJqWZc).





   Jak widzicie, powiesiłam sobie w ogrodzie "obraz". Mam niezłą zabawę codziennie spoglądając w głąb ramy. Za każdym razem obraz jest inny.



   Poza robótkami zawiązanymi z różnego rodzaju nićmi, ostatnio pokusiłam się na samodzielne wykonanie donicy do ogrodu. W Internecie roi się od filmików i tutorialu, w końcu i ja uległam temu trendowi. Kupiłam wiaderko betonu kreatywnego, farby w spray, znalazłam stare prześcieradło frotte i wzięłam się do pracy. 
   Wykonanie takiej donicy jest naprawdę łatwe. Trzeba tylko wykazać się odrobiną cierpliwości, moja schła dwa dni. Potem szybkie malowanie, posadzenie roślin i jest. na pewno nie jest tak wytrzymała jak z lanego betonu, ale myślę, że ze dwa, trzy sezony wytrzyma. Zawsze potem można sobie zrobić kolejne. Czy jest ładna? Sama do końca nie wiem, na pewno kolejne wymagają większej dbałości o wykończenie i staranniejsze uformowanie. Ale to już wiem po wykonaniu tej pierwszej ( kolejna schnie w garażu). 




   W ostatnią sobotę, tradycyjnie jak co roku o tej porze, wybraliśmy się z mężem na rocznicowy wypad do teatru. Tym razem był to Teatr Kwadrat w Warszawie i sztuka "Godzinka spokoju!" z Pawłem Wawrzeckim w roli głównej. Polecam sztukę, zaś główny odtwórca dał z siebie naprawdę wszystko.


  
  
Przeczytałam:
35. "Zgodnie z prawdą" Danuta Awolusi - o tym jak kłamstwo może zabić najpiękniejszą miłość.
36. "Radiota, czyli skąd się biorą niedźwiedzie" Marek Niedźwiecki.
37."Uczynkiem i zaniedbaniem" Mariusz Kanios.




sobota, 4 czerwca 2022

Wiosna i kolejny Virus

       Za oknami piękna pogoda, przyroda jest w pełnym rozkwicie, zieleń jest najpiękniejsza, w tylu odcieniach. W ogrodzie w tym roku rozszalały mi się rododendrony. W poprzednich latach słabo rosły, trochę chorowały. Po wielu zabiegach w tym roku odwdzięczyły się pięknymi kwiatami.














     Wierzba hakuro coraz dorodniejsza, nowo posadzone lawendy już kwitną, hortensje już mają kwiatowe pąki.





   Tydzień spędziłam nad morzem. Pomimo, że temperatury nie rozpieszczały i dwa dni były bardzo wietrznie to i tak był to udany wyjazd. Domek do sezonu już gotowy.

Nowe schody na "moją" plażę były miłym zaskoczeniem.


Wizyta na deptaku w Jastrzębiej Górze była obowiązkowa.


     









   Podczas wyjazdu zaczęła powstawać kolejna chusta Virus (oj, wciąga ten wzór). I w trakcie pracy nad chustą spojrzałam na  rododendrona, który rośnie na działce. Spójrzcie. Musiałam zrobić takie zdjęcie, kolory te same.


   A tak prezentuje się chusta po blokowaniu.






   A to moje dwa najpiękniejsze kwiatuszki.


Przeczytałam:

29. "Zimowy sen" Joanna Jax - to ostatni tom cyklu "Duchy minionych lat".

30. "Wilcza polana" Halina Kowalczuk - opowieść o bibliotekarce, która mieszka w podhalańskiej         

      wiosce, wiedzie monotonne życie. Wojuje z wójtem o środki na remont biblioteki, przyjaźni się z    

      wilkami. W pewnym momencie w jej życie wkracza przystojny mężczyzna.

31. "Kraina spełnionych życzeń" Joanna Szarańska - pełna ciepła i trochę bajko-zimowa opowieść.

32. " Niepołomnice. Zniewoleni" Edyta Świętek

33. "Niepołomnice. Przeklęci." Edyta Świętek

34. "Niepołomnice. Zwyciężcy." Edyta Świętek - to trzyczęści opowieści, która zaczyna się 

      w I połowie  XIX wieku. Bardzo lubię opowieści o zwykłych ludziach z wielką historią w tle.

Przed wyjazdem sesja i Virus

    Nie, spokojnie, jestem zdrowa. "Dopadła" mnie kolejna virusowa chusta. Gdzieś to przeczytałam i potwierdzam, gdy raz zetkniesz...