Posty

Przeczytane

Obraz
   Szaleje dookoła, dopadła i mnie...grypa. Ostatni tydzień spędziłam w domu zmagając się ze złym samopoczuciem. Czas umilały mi książki (robótkowo mi nie szło nic a nic).
Jak to jest, gdy wchodzi się w cudze życie? Czy daje poczucie bezpieczeństwa? Anna Snoekstra opisuje historię dziewczyny, która uciekając przed konsekwencjami swojego postępowania podaje się za zaginioną przed jedenastoma laty Rebekę Winter, do której jest bliźniaczo podobna.     Jednak w swojej "rodzinie" nie odnajduje ciepła i miłości, za to powoli odkrywa makabryczną prawdę o najbliższych.    W swojej wędrówce natyka się na osobę, za którą się podaje, albo tak się zdaje bohaterce. Przed czym uciekła prawdziwa Rebeka Winter? Przekonajcie się sami i przeczytajcie.

Małgorzaty Kalicińskiej nie trzeba nikomu przedstawiać. To autorka bardzo poczytnych książek. W mojej wiejskiej bibliotece znalazłam "Trzymaj się Mańka" na półce z nowościami. Powieść przeczytałam jednym tchem, bo tak czyta się Kalicińską. …

Jedwabny Ocean Waves

Obraz
Powstał z dwóch włóczek Kid Silk i Lace, obydwie jednego producenta - DROPS. Kid Silk to włóczka, z której wiele szali, chust nawet sweterków wydziergałam. Po Lace równie często sięgam. Postanowiłam zrobić dla siebie szal w czerwieniach.     Wykorzystałam wzór Agnieszki Rupnik (klik).  Kontrą dla podłużnych fal są poprzeczne pasy kolorystycznej, aczkolwiek w również w tonacji czerwonej. Tak sobie urozmaiciłam wzór, moim zdaniem całkiem dobrze to wygląda. A jak Wy uważacie?     Szal jest bardzo delikatny, zwiewny - wszak to mieszanki z jedwabiem. Na szal zużyłam prawie dwa motki Kid Silka i jeden motek Lace. Oto efekt mojej pracy.







Trampeczki

Obraz
Od dawna mnie fascynowały. W końcu wzięłam się za nie i ja. Wszak mały piechur już w drodze, więc przyszła babcia wzięła się do roboty. Ponieważ nie jestem specjalnie "szydełkowa", poszperałam w Internecie i znalazłam ten instruktażowy filmik (klik), w którym pokazane są kolejne kroki wykonania malutkich trampeczek dla dziecka.

   Skorzystałam z obecności córki, by dokonać przymiarki ;-)



   Pewne jest, że na tej jednej parze nie poprzestanę.

Fuksjowy zawrót głowy

Obraz
Powstawał głównie w Inowrocławiu, skończyłam go w domu. Wydziergałam z jednego motka włóczki Filisilk ZITRONA. To luksusowa mieszanka wełny merino superwash i jedwabiu. Motyw ażuru nieodmiennie mnie się trzyma. Tym razem powstał szal.  Prezentuje się tak.





   Kolor bardzo energetyczny, szczególnie w dzisiejszy bardzo pochmurny i smogowy dzień.
   Na druty wskoczyły tym razem czerwienie (także z domieszką jedwabiu). Powstaje kolejny ażurowy szal. Tym razem jest to Ocean waves wg projektu Agnieszki Rupnik (klik)





Podczas sanatoryjnych wojaży towarzyszyły mi nieodmiennie książki. Henry James, autor powieści "Portret damy"   opisuje losy młodej amerykanki Isabel Archer, która przybywa do Europy. Niezależna, jak na czasy, w których dzieje się akcja, kobieta żądna jest wrażeń i nowych doznań. O jej względy konkuruje trzech młodych mężczyzn Jednak ona ich odtrąca  i wybiera czwartego. Jej wybranek, Gilbert Osmond - wdowiec z nastoletnią córką,  okazuje się bezwzględnym człowiek…

Chevronowa tęcza

Obraz
Chusta, w której wykorzystałam motyw wzoru chevron, wydziergałam ją  z włóczki bawełnianej (100%) w kolorze grafitowym oraz tęczowej włóczki (75%wełny, 25% poliamidu).   Powstała jeszcze przed moim wyjazdem. Po powrocie uprałam i zblokowałam.Szal prezentuje się tak.

Inowrocław raz jeszcze

Obraz
   Powoli kończę relację z mojego tygodniowego pobytu w Inowrocławiu. To bardzo ciekawe miejsce o bogatej historii. Miesza się ona ze współczesnością. Zaleźć można tu naprawdę wyjątkowe zabytki (kościół romański, tzw. RUINA), relikty PRL (zegar na jednej z kamienic z napisem XXV lat Polski Ludowej czy pomnik upamiętniający wyzwolicieli z Armii Czerwonej). A także piękne, stare kamienice  o historycznym znaczeniu (jak ta na dole po prawej) gdzie podczas swojego pobytu leczniczego mieszkała Stanisław Przybyszewski, czy "Bimba" - tramwaj, który jeździł po inowrocławskich ulicach w latach 1912-1962. Zaś na rynku stoi nowoczesna fontanna, która latem jest pięknie podświetlona. A przy szkole muzycznej można "zagrać" na olbrzymim instrumencie, który latem kwitnie kolorowymi kwiatami.
 Chodząc ulicami miasta natknąć można się na małe figurki przedstawiające średniowiecznych żaków. Co prawda Inowrocław nie miał wyższej uczelni, jednak figurki są. Wskazują one ciekawe miejsca…

Historyczny spacerek po Inowrocławiu

Obraz
   Już jestem w domu, ale chciałabym podzielić się z Wami moimi wrażeniami z pobytu w Inowrocławiu. Miasto, pomimo zimowej aury, spodobało mi się. Co prawda obracałam się w obrębie Parku Zdrojowego oraz jego najbliższej okolicy, a także po Rynku i pobocznych uliczkach. Dalej, ze względu na ograniczony czas pomiędzy zabiegami, nie zapuszczałam się. Niemniej jednak stwierdziłam, że to miasto ma w sobie coś, a latem musi być przepięknie.     Historia miasta sięga czasów bursztynowego szlaku. Tutaj nasi przodkowie pozyskiwali sól w słonecznych warzelniach solnych. Pod koniec XII w. wybudowano w Inowrocławiu świątynię z kamiennych ciosów, dzisiaj jest to jedna z największych bazylik romańskich w Europie. To najcenniejszy zabytek Inowrocławia. Obecnie nosi nazwę "Ruina", gdyż kościół ten wielokrotnie ulegał zniszczeniu.    W 1230 roku syn Konrada Mazowieckiego Kazimierz został władcą księstwa ze stolicą w Inowrocławiu, tam też wzniósł swoją siedzibę. Miasto bogaciło się na soli. Nie…