Powitanie



Drogi Gościu, witam Cię na moim blogu, cieszę, ze tu jesteś. Będzie mi bardzo przyjemnie, jeśli zostawisz swój ślad w postaci miłego komentarza.

Wzory do pobrania

sobota, 16 września 2017

Ślubna chusta w pudrowym różu


     Powstała z połączonych nitek Mohair Luxe LANG YARNS w kolorze ecru z delikatną złotą niteczką oraz Lace DROPSA w kolorze jasnoróżowym. Powstał pudrowy róż z odrobiną złota. Idealnie pasuje kolorem do sukienki. Ażurowe dziurki w chuście to nawiązanie do delikatnych groszków na sukience. Border zdobi mój od dłuższego czasu ulubiony ażur. Po raz pierwszy zastosowałam takie wykończenie chusty, wykonane za pomocą szydełka.Chusta jest duża, milutka i ciepła a jednocześnie zwiewna.

 



 Na drutach kolejna chusta dla matki panny młodej. Będzie idealnie pasowała do dodatków. Powstaje z połączonych nitek Filisilk ZITRONA w kolorze ciemnej fuksji i Kid -Silka DROPSA w kolorze fuksji.


 
 

niedziela, 10 września 2017

Dwa swetry oversize

  Obydwa powstały w wakacje, jednak dopiero teraz miałam chwilę, by je sfotografować i wstawić zdjęcia na bloga. Nie ukrywam, że niecnie wykorzystałam córkę jako modelkę przy okazji jej krótkiej wizyty w domu. Zresztą w zamian jeden sweterek mi zabrała ( chyba w ramach zapłaty za modeling).
   Obydwa powstały według tego samego pomysłu na konstrukcję dzianiny. Drugi urozmaiciłam moim ulubionym ażurowym motywem. 
Pierwszy, wykonany z mieszanki lnu i jedwabiu,  trochę czepia się do ubrań, ale pomimo tego uwielbiam go nosić. By go móc dokończyć poszukiwałam włóczki (trochę mi zabrakło nitki), jednak dzięki pomocy jednej z czytelniczek bloga Ani K. udało mi się zdobyć brakujące motki i dokończyć sweter. To taka dzianinka do codziennego chodzenia, delikatny overize.
Na mojej córce prezentuje się tak.

 




    Drugi sweterek, który powstał z połączonych nitek Kotonax (nadal nie wiem, co to jest) na pewno jest tam bawełna oraz cieniutkiej nitki z tej bluzeczki (klik) Lace DROPSA. Konstrukcja taka sama, doszedł tylko ażurowy motyw. Ach, tył jest lekko wydłużony za pomocą rzędów skróconych. I ten sweterek zaanektowała córka.




  Sporo przeczytałam przez ten czas, chociaż nie tyle, ile bym chciała. Niestety książki już oddałam do biblioteki, nie spisałam nawet tytułów. 
   Nie ukrywam, że już jestem zmęczona, trzy tygodnie bardzo intensywnej pracy przy organizacji nowego roku szkolnego. Mnóstwo szkoleń ( jako uczestnik i jako prowadząca), układanie planu lekcji  ( mam nadzieję, że powstała już wersja ostateczna), a niełatwo było, pracujemy na dwie zmiany, w trzech budynkach, pomiędzy którymi krążą nauczyciele, Tworzenie od nowa wszystkich szkolnych dokumentów (statut, WSO), bo tego wymaga reforma, bałagan z podręcznikami, programami nauczania ( nie do wszystkich przedmiotów były gotowe na 1 września), dualizm prawny - nie wiadomo według jakiej podstawy prawnej podejmować uchwały. To wszystko już mnie zmęczyło. 
   I tylko spotkanie z uczniami po wakacjach dało mi wiele radości. Mam naprawdę świetne dzieciaki!

Dobra, dosyć narzekania. Przede mną wielkie wydarzenie, moja córka w październiku wychodzi za mąż, więc przygotowania do tego dnia nabierają coraz większego rozpędu. W związku z tym na drutach mam chustę ślubną dla panny młodej ( a jakżeby inaczej!). A wcześniej czeka mnie jeszcze podróż. Oj, bogaty w wydarzenia będę miała październik...