Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2017

Etui na tablet

Obraz
   Bardzo dziękuję Wam za propozycje nazwy dla chusty dzierganej nad Bałtykiem. Wszystkie są bardzo ciekawe, jednak do serca przypadły mi "Bałtyckie piaski" zaproponowane przez Olę (klik). W związku z tym od tej pory chusta będzie się tak właśnie nazywać - Bałtyckie piaski. Olu, dziękuję.   Wczoraj podczas wieczornego oglądania filmu na mojej ulubionej platformie internetowej (legalnej!) wydziergałam szybciutko etui na tablet. Syn nabył tę zabawkę i poprosił mamusię, by ta mu jakąś osłonkę wydziergała. Mamusi w to graj, podreptała do swoich pudełek z włóczkowymi zasobami i znalazła dwa kłębuszki grafitowej i granatowej włóczki. Po połączeniu nitek wyszedł ciekawy kolorek nawiązujący do tego z tablecika. Później jeszcze tylko czerwony koralik w charakterze guziczka i oto jest - sweterek na tablet. Prezentuje się tak.







Syn zadowolony, tablecik też.  Na dzisiaj tyle. Przede mną jeszcze sporo pracy przed rozpoczęciem roku szkolnego.

Chusta bez nazwy

Obraz
Powstawała w różnych miejscach, zaczęłam w domu, dziergałam w drodze na urlop, Największa część powstała jednak nad morzem podczas plażowania. Jak ją nazwać? Stworzyłam Bałtycką bryzę (klik), Bałtycki zefir (klik), chciałabym, by też w nazwie był Bałtyk. Może Wy macie jakieś pomysły?

Chusta wykonana z bawełnianej włóczki, przyjemna w dotyku, prezentuje się tak.




















   Jak widzicie, wykorzystałam ażurowe warkoczyki, których sekwencje oddzieliłam kilkoma rzędami oczek prawych. W borderze również jest motyw tego samego warkoczyka. 





W następnym poście pokażę nadmorski sweterek. Czekam na Wasze propozycje nazwy dla szarej chusty.

Bardzo długi post o dalszej przemianie szafek kuchennych i nie tylko

Obraz
    Pokazywałam w jednym z ostatnich postów kuchenne szafki w moim letnim domku. Meble liczące sporo lat, pamiętające PRL "wpadły" pod mój pędzel i zmieniły swe oblicze. Wyglądały tak.











Jak widać, nie były z jednego kompletu. Niektóre z nich już były przemalowywane. Jednak i ten lifting już się zużył. Wzięłam się do dzieła. Zaplanowałam kolorystykę, zakupiłam potrzebne materiały i narzędzia, przywiozłam wszystko nad morze i zabrałam się do pracy. Na pierwszy rzut poszły szafki wiszące, następnie blat oraz szafki stojące. Po moich poczynaniach w ciągu pięciu dni szafki zmieniły swój wygląd.

Jak widać na zdjęciu obok, nie wszystkim szafkom dałam radę podczas mojego tygodniowego pobytu w lipcu. Ale nic to, miałam w planach kolejny, już dłuższy - trzytygodniowy pobyt.    Gdy znowu dotarłam na miejsce, zakasałam rękawy i wzięłam się do pracy. Najpierw zajęłam się mniejszą szafką stojącą pod schodami, a następnie tą przy drzwiach wejściowych. Postanowiłam nie przemalowywać drewnianego…

Rozdawajka szósta - wyniki

Obraz
    Z dwudniowym opóźnieniem, za co przepraszam, ogłaszam wyniki rozdawajki szóstej. Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w zabawie oraz za miłe komentarze.     Czasem wydaje mi się, że ciut "wypaliła się" formuła mojego bloga, że nie jest interesujący i że powinnam coś zmienić. Myślę, że to w końcu nastąpi, gdy uporam się z nowymi życiowymi wyzwaniami.  Ale póki co nie przedłużam oczekiwania na wyniki rozdawajki. Uczestników prosiłam o odpowiedź na pytanie:
Jak nazywa się muzyk, który stał się moją muzyczną fascynacją i na koncert którego zabrał mnie mąż w prezencie urodzinowym?
To oczywiście David Garrett. Maszyna losująca gotowa...                   ...sierotka sięga po szczęśliwy los...





.....jest! ...szczęśliwy los należy do...






Gratuluję zwyciężczyni (tu znajdziecie  bloga Ani - klik), do której wędruje ta chusta (klik).
 Już niedługo 15września ukaże się nowy album Davida Garretta. Już nie mogę się doczekać... A to mała zapowiedź...
Wczoraj wróciłam z urlopu z mojego wakacyjneg…