...dostawa nowych, pięknych, kolorowych i mięciutkich moteczków. Dziś miałam chwilę takiego szczęścia podczas tych zabieganych dni, gdy już ostatkiem sił usiłuję dotrwać do wakacji. Jeszcze tydzień! I od przyszłego czwartku WAKACJE! Najpierw się porządnie wyśpię, a później zacznę dziergać jak szalona.
Nie byłabym sobą, gdybym chociaż kilku motków nie przewinęła. Na szczęście dzisiaj pogoda dopisała na tyle, że mogłam rozłożyć się z moim sprzętem na tarasie.
A oto moje skarby z Yarn And Art. Po raz kolejny zamówiłam tam wełenkę i na pewno nie ostatni. No, chyba że w końcu sama wezmę się za farbowanie, co coraz częściej chodzi mi po głowie.
Po prawo to mieszanka jedwabiu i wełny na zwiewny szal lub chustę.
Poniżej to wełna w niebieskościach, z której zrobię męski sweter.
A w ogrodzie kwitną kolejne rośliny - juka i rudbekie.




