środa, 5 sierpnia 2026

Wakacyjnie

 Wakacje minęły półmetek. Lipiec miałam dosyć intensywny medycznie. To czas, kiedy mogę na spokojnie zająć się swoim zdrowiem, więc było mnóstwo badań, wizyt itp. 

Poza tym trochę przeorganizowałam swoją przytarasową skarpę. Wcześniej rosły na niej iglaki, które już się mocno zestarzały, część zaatakowana została przez rdzę gruszy, która atakuje też jałowce. jest bardzo inwazyjna, musiałam wyciąć w pień krzewy, by nie przeniosło mi się to na inne krzewy. Ale nie ma tego złego... Część tej rabaty zmieniłam w ubiegłym roku, drugą część teraz. Jest bardziej kolorowo, lżej. Podoba mi się, a gdy hortensje się rozrosną, będzie pięknie. Część roślin zostawiłam, sporo nowych dosadziłam.



Powstał też przytulny kącik na tarasie, gdzie często wieczorami spędzam czas.

                 
    W lipcu powstawała testowa chusta według wzoru "Dziennik Botanika" opracowanego przez Pani Kwiatkowska Handmade. Publikacja wzoru nastąpiła 31 lipca, więc mogę już pochwalić się swoją wersją. Zrobiłam ją z trzynitkowego kokonka, mieszanki wełny merino z akrylem 50/50 długość 1500m< szydełkiem 3,5.Chusta ma wymiary 190/ 85 cm. Chusta prezentuje się tak:












Równolegle z chustą powstawał słoneczny sweterek z Kid Silka od DROPSA i nitki z cekinkami w pięknym, delikatnym żółtym kolorze. Zostało mi kilka rzędów ostatniego rękawa, nie zdążyłam jednak przed wyjazdem na urlop. Zaprezentuję go już po powrocie.

Działo się w lipcu, działo. Przy mojej publicznej bibliotece od .roku działa Miejsce Aktywności Lokalnej, w którym od roku, po kilkuletniej przerwie, znowu odbywają się spotkania miłośniczek robótek ręcznych. W lipcu minęła rocznica reaktywacji naszych spotkań. Również w MAL-u odbywają się różne warsztaty dla dzieci i dorosłych z różnych dziedzin. W lipcu właśnie miałam okazję poprowadzić warsztaty z szydełkowania dla dzieci, wspomogły mnie dziewczyny z naszej grupy dziewiarskiej (klik). Cieszę się, że w mojej miejscowości jest takie miejsce, to ciekawa propozycja do spędzania wolnego czasu. Można spotkać ciekawych ludzi dzielących tę samą pasję, poznać nowe kultury jak podczas spotkania "Kultura Wietnamu" organizowane przez Stowarzyszenie MOSTY aktywności. W obliczu zbliżającej się mojej emerytury to ciekawa opcja, będę miała więcej czasu, aby uczestniczyć w organizowanych przez MAL wydarzeniach.

Jak wspomniałam wyżej, w tej chwili jestem na urlopie w moim ukochanym miejscu nad morzem. jak zwykle mam tu ciszę, spokój, z dala od hałasu. Do Jastrzębiej Góry wpadłam na chwilę i szczerze mówiąc nie mam ochoty na więcej. Za dużo ludzi.


 


Zdecydowanie wolę Puck. W ciągu 25 lat (tyle lat tu przyjeżdżam) to miasto bardzo zmieniło się na plus. Chociaż i w Pucku jest coraz więcej budowanych apartamentowców pod krótki wynajem, coraz więcej turystów i tutaj przyjeżdża. 
 

Po każdej takiej wyprawie z przyjemnością wracam na swoją działkę pod lasem.

Wakacje, więc mam sporo czasu na czytanie.
Przeczytałam/wysłuchałam:
43. "Noworoczne panny" t.1 Magda Knedler
44. "Północne siostry" t.2 Magda Knedler
45. "Kobiety z wiatru" t.3 Magda Knedler
46. "Mazurski przekręt" cz.2 Bartłomiej Świderski
47. "Polowanie na Babiej Górze" Irena Małysa
48. "Gołoborze" Maciej Siembieda
49. "Demony Babiej Góry" Irena Małysa (tę serię wyjątkowo nie po kolei czytam, ale się nie      
      pogubiłam).
50. "Saga bieszczadzka. Cienie na połoninach" t.1 - Małgorzata Garkowska
51. "Saga bieszczadzka. Korony bukowych lasów" t.2 - Małgorzata Garkowska
52. "Saga bieszczadzka. Muzyka górskiego potoku" t.3 - Małgorzata Garkowska
53. "Nauczycielka tańca" Suzanne Fortin
54. "Róża" Anna Rybakiewicz
55. "Przyjadę po ciebie" Weronika Wierzchowska
56. "Hamish Macbeth i śmierć plotkary" t.1 M.C Beaton
57. "Hamish Macbeth i śmierć łajdaka t.1 M.C Beaton  - seria kryminałów w stylu Agathy Christie 
        tylko bardziej współczesnych.
58. "Jedyne marzenie" Małgorzata Garkowska
59. "Diwa. Opowieść o Marii Callas" Daisy Goodwin

Wakacyjnie

 Wakacje minęły półmetek. Lipiec miałam dosyć intensywny medycznie. To czas, kiedy mogę na spokojnie zająć się swoim zdrowiem, więc było mnó...