Posty

Wyświetlanie postów z 2011

Czapka i szalik

Obraz
Ukończyłam dodatek do prezentu, czyli szalik. Poprawiłam także czapkę, teraz wygląda lepiej. Dobrze, że obdarowanego mam pod ręką, więc mogłam po cichu zmienić to, co mi się nie podobało.


Święta, święta...

Obraz
Święta upływają w rodzinnym gronie przy dźwięku kolęd. Moje dziergane prezenty bardzo się podobały, zestawy kolorystyczne przypadły do gustu. Bardzo mnie to cieszy i aż chce się robić następne podarki. Poniżej prezentacja chust przez prawowite właścicielki.

Życzenia

Obraz
Świąt pełnych miłości, rodzinnego ciepła,  chwili dla siebie, dla  rozbieganych myśli  - ciszy

 i spokoju oraz pogody ducha

                       wszystkim czytelnikom  bloga

                                                               życzy
                                                                            GaMa

Zimowy komplet

Obraz
Jeszcze dziergam prezenty pod choinkę. Wigilia coraz bliżej i czuję, że jestem w sporym "niedoczasie", bo przygotowania świąteczno - kuchenne mnie pochłonęły. A na dodatek złapałam jakieś przeziębienie.
Ale póki co, daję radę i jestem w trakcie tworzenia czapki i szalika dla młodego kawalera.




Szalik niedokończony, będę robić po nocach, aby znalazł się pod choinką.

Tęczowa raz jeszcze

Obraz
Słońce pięknie świeci, jest bardziej jesiennie niż bożonarodzeniowo, ale to nie przeszkadza mi w produkcji kolejnych upominków. I znowu coś na smutne, szare dni, aby je rozweselić i móc otulić się tęczą, czyli chusta.






Wspomnienie o 13 grudnia sprzed trzydziestu lat

To była niedziela,bardzo mroźny, aczkolwiek słoneczny dzień, śniegu nie było za dużo. Pamiętam, że obudziła mnie mama mówiąc, że jest wojna. Nie za bardzo rozumiałam, co do mnie mówi. Ale po jakimś czasie do mnie dotarło, że coś się dzieje. Oglądaliśmy na okrągło generała Jaruzelskiego i jego przemówienie, próbując zrozumieć sytuację. Młodszy brat marudził, że nie ma „Teleranka” (niedzielny poranny program dla dzieci). Po popołudniu, jak co niedziela, miałam wyjechać do internatu (uczyłam się w liceum poza domem). Mama nie chciała mnie puścić, bała się o mnie. Wyjechałam trochę wcześniej niż zwykle. I dopóki autobus nie dojechał do Okęcia, wszystko było normalnie. Na rogatkach miastach zatrzymał nas wojskowy patrol, dookoła stały czołgi i ciężkie wozy bojowe, wszędzie było pełno wojska, na chodnikach paliły się koksowniki. Przeraziłam się, gdy do autobusu weszli uzbrojeni żołnierze z lufami skierowanymi do pasażerów i każdego legitymowali. Trwało to bardzo długo. Przez stolicę przejech…

Szalik

Obraz
Wyrabiam pozostałości po moich wcześniejszych robótkach. I tak oto powstał dziecięcy szaliczek z białej szenili. Aby go ożywić, zrobiłam na szydełku kolorowe kwiatuszki i naszyłam na brzegi szalika.


Brzoskwinia dla dziewczynki

Obraz
Wyrabiam pozostałości po chustach. W rodzinie mam dziewczynkę (ponad dwa latka), która na pewno będzie ślicznie wyglądała w takiej oto tuniczce. Jutro będę w pasmanterii i dokupię guziczki.




Coś do zielonej chusty

Obraz
Został mi prawie cały motek włóczki ALIZE Angora Gold, z której zrobiłam i prezentowałam wcześniej zieloną chustę. Postanowiłam dorobić jeszcze czapkę. Starczyło jeszcze na rękawiczki. Prawie 20 lat nie robiłam rękawiczek i zapomniałam, jak się wyrabia kciuk. Poszukałam w sieci i znalazłam bloga u Antoniny, na którym autorka pokazała kilka sposobów. A oto efekty.


Beżowy z czerwonym

Obraz
Nareszcie skończyłam sweter, który jakiś czas temu odłożyłam, bo pochłonęły mnie chusty.



Tęczowa chusta na mgliste dni

Obraz
Sweterek nadal leży odłogiem, ponieważ zajęta byłam produkcją, a jakże, chusty! Ale obiecuję sobie, że teraz czas wziąć się za to, co jakiś czas temu zaczęłam, tym bardziej, ze święta nadchodzą wielkimi krokami, a jeszcze kilka podarków mam zamiar wydziergać.
A chusta wyglądała tak przed zblokowaniem ( całkiem ciekawy efekt falbanki na dole).


A tak po upraniu i zblokowaniu.




A tak na człowieku, czyli mojej córce.




Spotkanie autorskie

Obraz
   Dzisiaj miałam okazję być na kolejnym spotkaniu autorskim, podczas którego promowana była książka Felicji Konarskiej pt.: "Wołyń - moja tęsknota i inne miniaturki". Niestety, z przyczyn zdrowotnych, autorka
nie dotarła na spotkanie. Jednak fragmenty książki czytane aksamitnym głosem Krystyny Czubówny oraz recital z piosenkami Bułata Okudżawy
w wykonaniu Swietłany Żarczyńskiej w części zrekompensowały nieobecność autorki.
   Sama książka jest uzupełnieniem "Liści na wietrze", o której pisałam już wcześniej. Są to krótkie opowiadania, w których pani Felicja przedstawia okruchy codzienności, scenki z dzieciństwa, zasłyszane anegdoty.
Warto sięgnąć po tę pozycję.

Jesienny spacer i... chusta.

Obraz
Piękna pogoda sprzyja spacerom. "Mój" las i o tej porze jest piękny.






A chusta, którą skończyłam dzisiaj rano prezentuje się tak. Już niedługo trafi do swojej właścicielki jako prezent gwiazdkowy. Stwierdzam, że moje pianino świetnie nadaje się do eksponowania chust. Na szczęście używane jest również w innym, stworzonym do tego, celu.



Chusty, chusty...

Obraz
Wpadłam  po uszy w chusty. Nie mogę przestać ich produkować! W kąt rzuciłam sweterek ( nie bez wyrzutów sumienia) i z pozostałości po poprzednich chustach robię mniejsze. Zastanawiam się teraz, komu te nadwyżki sprezentować.
Oto niebieska z innym wzorem i mniejsza od poprzedniej.





Niebieska

Obraz
Niebieska już gotowa. Wzór kiri prosty, a bardzo efektownie wygląda. I w taki oto sposób większość prezentów bożonarodzeniowych mam z głowy. Teraz zabieram się za męską część rodziny. Zaczynam od syna. Z włóczki, która została mi z mężowego swetra wyjdzie pulower dla dorastającego młodzieńca.
 A tak prezentuje się chusta.



Detal wzoru
A to początki swetra dla syna.


Kolejne spotkanie dziewiarek i następna chusta

Obraz
   Wczoraj odbyło się kolejne spotkanie dziewiarek w mojej miejscowości. Trochę szkoda, że tak mało nas przychodzi. Zastanawiam się, czy kobietki nie mają czasu, czy nie potrafią robić na drutach. Spotkania ustalane są w dogodnych terminach, ogłoszenia o spotkaniach rozklejane są w różnych miejscach, w bibliotece i coś nie wychodzi. Za mała miejscowość? Sama nie wiem. Ustaliłyśmy jeszcze jedno spotkanie, jeśli znowu będzia nas malutko, to chyba zrezygnujemy :-(
   Na drutach znalazła się niebieska chusta według wzoru kiri, który znalazłam TUTAJ . Tak wyglądają jej początki.