Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2012

Majówka

Obraz
    Nareszcie jestem nad morzem. Majówkę mam zamiar spędzić aktywnie. O robótce nie zapomniałam, sporo podgoniłam podczas sześciogodzinnej podróży. Czy Wam również zdarza się dziergać podczas jazdy samochodem w odległe miejsca?

Niebieski szal i ogród

Obraz
Zakończyłam kolejny projekt. Tym razem na "tapecie" mam cienizny, jako że i pora roku temu sprzyja. To niebieski szal wykonany według wzoru meandring vines, czyli jeden z szali na fali. Tak mnie jakoś naszło, chyba ma to związek z moim weekendowym wyjazdem nad morze. Na wykonanie tej pracy zużyłam dwa motki włóczki kid mohair, całość waży 50g.



Zaś w moim ogrodzie wiosna jakoś opornie daje o sobie znać. Forsycja zmarzła, nie zakwitła, część krokusów również. Tulipany też nie są takie piękne jak co roku. Cała moja nadzieja w sasance, ale ona kwitnie dopiero w maju.  I cały dzień mam w głowie piosenkę zespołu DAAB "W moim ogrodzie".






Odcienie turkusu - sweterek skończony

Obraz
   Dosyć długo męczyłam się z tym sweterkiem. Musiałam część spruć, ale nareszcie doszłam do finiszu


Warsztat pracy

Obraz
   Pokazywałam juz wcześniej mój "kącik robótkowy".  Przy okazji zaglądania na inne blogi miałam okazję przekonać się, jak inne dziewiarki organizują swój warsztat pracy. Powaliła mnie Truscaveczka, która ma pięknie uporządkowane swoje zbiory. No cóż, nie jestem bałaganiarą, ale do tej pory moje zasoby trzymałam w kilku miejscach w domu i gdy przymierzałam się do kolejnej robótki musiałam się trochę nabiegać. Z jednego miejsca wyciągałam wszystkie gazetki ze wzorami dzianin, z innego druty, w końcu szperałam we włóczkach, które trzymałam jeszcze w innym miejscu. Powiedziałam: - basta! - zrobiłam z tym porządek. Nabyłam drogą zakupu mały regalik, na którym stoją pudełka z włóczkami, wełną i przyrządami do filcowania, zmieściły się też organizery z gazetkami dziewiarskimi.


 Zaopatrzyłam się w kołonotatnik A-5, gdzie zapisuję i wklejam wydrukowane wzory podpatrzone bądź ściągnięte z raverly lub innych stron internetowych. Do tej pory zapisywałam je na luźnych kartkach, które mia…

W odcieniach turkusu

Obraz
Mówiłam, że wrócę do metody robienia swetrów od góry! Właśnie dziergam kolejną rzecz. Będzie to rozpinany sweterek w odcieniach turkusu z angory gold alize. Miałam kilka pomysłów na wykorzystanie tej włóczki, myślałam o chustach, fikuśnej narzutce, w końcu robię sweterek. Mam już tyle.


"Nielegalni"

Obraz
Książka Vincenta V. Severskiego "Nielegalni" jest opowieścią o pracy wywiadu, poznajemy niektóre techniki operacyjne, a także historię nielegała*, który po latach dowiaduje się, że uległ manipulacji KGB. Wówczas zadaje sobie pytanie, co w jego życiu było prawdziwe i jak dalej ma żyć. Akcja powieści dzieje się współcześnie Polsce, Szwecji i Białorusi, pojawiają się również wątki z czasów II wojny światowej. Jednocześnie książka przedstawia stosunek polskiej prawicy (wówczas u władzy) do służb specjalnych oraz wykorzystania tajnych materiałow do zbijania kapitału politycznego czy eliminowania niewygodnych osób. Spotykamy też mocną krytykę najbardziej znanego polskiego szpiega Mariana Zacharskiego (nielegała) działającego w USA.   Sam autor jest niezwykle ciekawą postacią. Vincent V. Severski ( to pseudonim) urodził się w Warszawie w rodzinie oficera wojska polskiego. Studiował prawo na UJ a następnie, w Warszawie, gdzie poznał między innymi Lecha Falandysza, Janusza Kochanowski…

Szale w fale

Obraz
   Codziennie chodzę z kijami do lasu, czuję taką mocną potrzebę po świętach. Las bardzo powoli budzi się do życia.

 Czerwony ocean waves skończony. Jest leciusieńki, zwiewny i bardzo elegancki. Zużyłam 3 motki włóczki Kid-Silk Dropsa. Jeden motek to 25g, więc szal waży 75g.



















   Przyszedł czas na kolejny szal w fale, tym razem wzór meandering vines. Początki wyglądają tak.


Ocean waves czerwony

Obraz
Święta, święta i po świętach. Wczoraj wybrałam się na dłuuugi spacer z kijami, a potem rozpoczęłam nową robótkę. Wzór ocean waves już raz wykorzystałam, można go znaleźć  tutaj, a zainspirowała mnie Violet.
Szal robię z bardzo cieniutkiej włóczki Kid-Silk Dropsa. Jeszcze z takiej cienizny nie dziergałam. Szal wygląda jak mgiełka, po zblokowaniu będzie jeszcze bardziej zwiewny.

Zdążyłam przed świętami!

Obraz
Koniec bluzki - tuniki robionej od góry. Świetna technika, na pewno do niej wrócę.



Życzenia

Obraz
 A w ubiegłym roku Wielkanoc spędzałam tak...

Bluzeczka prawie gotowa

Obraz
Prawie robi wielką różnicę. Ponieważ dziergam pomiędzy przygotowaniami do świąt, trochę mi się schodzi. Mam jednak nadzieję, że do niedzieli skończę, zresztą już naprawdę niewiele mi zostało. Jeszcze tylko rękawy, które robię prawie równolegle, gdyż jak pisałam wcześniej, włóczki mam na styk,więc muszę mocno kontrolować, na ile mi starczy. Prawie gotowa bluzeczka na Margolce prezentuje się tak.

















   Dotarły dwie płyty, które zamówiłam w moim ulubionym sklepie internetowym . Jedna z nagraniami Birdy, o której już pisałam we wcześniejszym poście, druga z piosenkami Zaz. Dziewczyna jest niezwykle energetyczna, o  bardzo ciekawym głosie. Świetne są jej interpretacje piosenek Edith Piaf. Przy takiej muzyce jutro  praca w kuchni będzie szła śpiewająco!

Świąteczne dekoracje

Obraz
Tym razem wytwory rąk, które otrzymałam w prezencie. Jajko piórkowo-tasiemkowo-cekinowe zrobiła Oluśka, moja siostrzenica. Wisi już w oknie z innymi ozdobami.


   Kolejna ozdoba, to dzieło rąk mojej nauczycielki filcowania. Piękna szydełkowa robota. Również zdobi moje okno.


   A teraz  coś, co wykonałam sama, już nie świątecznie. Abażur na lampę. Lampa ma już swoje lata, niestety oryginalny abażur uległ zniszczeniu. Został metalowy szkielet, miałam kawałek płóciennej surówki i bawełnianej koronki. W wyniku moich działań powstało takie coś.



 A w przygotowaniach do świąt towarzyszy mi niesamowity głos Birdy. Słuchając piosenek w jej wykonaniu, nie mogę uwierzyć, że to rówieśnica mojego, niespełna 16-letniego, syna.

Bluzeczki przybywa

Obraz
   Praca wre! Bluzeczki coraz szybciej przybywa. Wprowadziłam drugi kolor ( raczej konieczność, nie było tyle włóczki w jednym kolorze). I coraz bardziej podoba mi się metoda robienia swetrów od góry. W planach mam już następne.