Czas tak szybko płynie - tak zakończyłam poprzedni post, tak zaczynam kolejny. Nawet nie wiem kiedy minął ostatni miesiąc. Dużo się dzieje i w życiu, i robótkowo. Życie jak życie, wiadomo, nie będę się rozpisywać. A robótkowo było tak:
1. Ozdoby świąteczne i zakładki do książek na szkolny kiermasz świąteczny
2. Duży projekt - męski kardigan w rozmiarze XL, który zrobiłam z 21 motków włóczki Nepal DROPSA na drutach 3,5 (ściągacze na 3,0). Cały projekt to radosna twórczość własna.
3. Czapka - z tego, co zostało ze swetra (będzie komplet).
Udało mi się przeczytać:
60. "Trudne prawdy" Muna Shenadi
61. "Bolesne sekrety" Muna Shenadi - te dwie książki wchodzą w skład trylogii (pierwsza część "Dawne kłamstwa") - to opowieść o trzech siostrach, córkach gwiazdy filmowej. Każda część poświęcona jest jednej z sióstr. Polecam.
62. "Niełatwo być Czesławem" - J. Szubrycht i Cz. Mozil - tak, to ksiażka o Czesławie Mozilu, jego dzieciństwie na emigracji, fascynacjach muzycznych i jego życiu. Świetnie się czyta a Czesław Mozil to fajny człowiek.
63. "Niech stanie się światłość" Ken Follet - to kolejna pozycja z Audioteki i kolejna ksiażka Folleta czytana przez Krzysztofa Gosztyłę. Uzależniłam się od jego głosu. Teraz w audiotece szukam tych książek, które czyta ten aktor. Akcja książki zaczyna się w 997 roku , rozgrywa się w Anglii i Normandii. Bohaterami są protoplaści bohaterów "Filarów Ziemi" i "Świata bez końca". Uwielbiam takie książki, kocham głos pana Gosztyły.
Święta tuż, tuż













