Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kardigan męski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kardigan męski. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 grudnia 2022

Świątecznie

    Czas tak szybko płynie - tak zakończyłam poprzedni post, tak zaczynam kolejny. Nawet nie wiem kiedy minął ostatni miesiąc. Dużo się dzieje i w życiu, i robótkowo. Życie jak życie, wiadomo, nie będę się rozpisywać. A robótkowo było tak:

1. Ozdoby świąteczne i zakładki do książek na szkolny kiermasz świąteczny


2. Duży projekt - męski kardigan w rozmiarze XL, który zrobiłam z 21 motków włóczki Nepal DROPSA   na drutach 3,5 (ściągacze na 3,0). Cały projekt to radosna twórczość własna. 












3. Czapka - z tego, co zostało ze swetra (będzie komplet).




Udało mi się przeczytać:

60. "Trudne prawdy" Muna Shenadi

61. "Bolesne sekrety" Muna Shenadi - te dwie książki wchodzą w skład trylogii (pierwsza część "Dawne kłamstwa") - to opowieść o trzech siostrach, córkach gwiazdy filmowej. Każda część poświęcona jest jednej z sióstr. Polecam.

62. "Niełatwo być Czesławem" - J. Szubrycht i Cz. Mozil - tak, to ksiażka o Czesławie Mozilu, jego dzieciństwie na emigracji, fascynacjach muzycznych i jego życiu. Świetnie się czyta a Czesław Mozil to fajny człowiek.

63. "Niech stanie się światłość" Ken Follet - to kolejna pozycja z Audioteki i kolejna ksiażka Folleta czytana przez Krzysztofa Gosztyłę. Uzależniłam się od jego głosu. Teraz w audiotece szukam tych książek, które czyta ten aktor. Akcja książki zaczyna się w 997 roku , rozgrywa się w Anglii i Normandii. Bohaterami są protoplaści bohaterów "Filarów Ziemi" i  "Świata bez końca". Uwielbiam takie książki, kocham głos pana Gosztyły.

Święta tuż, tuż




poniedziałek, 4 stycznia 2021

Dla ojca i syna

   Zacznę od syna, czyli Kajetana. Pamiętacie ten kardiganik? Zrobiłam go w prezencie gwiazdkowym dla mojego wnuka. Wcześniej zdjęłam miarę, zapisałam i według tego dziergałam. Jakież było moje zdumienie, gdy po rozpakowaniu prezentu i przymiarce okazało się, że sweterek trochę przyciasny i przykrótki! O, żesz, jaki wstyd! Córka przyznała, że Kajtek w ciągu ostatnich tygodni bardzo wyrósł. Zabrałam sweterek i w ciągu dwóch dni powiększyłam (dobrze, że zostało mi trochę włóczki). Sweterek na właścicielu prezentuje się tak.


   Dla taty Kajetana powstał kardigan z 20 motków włóczki Nepal DROPSA nr 0501. Włóczka dosyć gruba i pomimo, że sweter wyszedł słusznych rozmiarów, dosyć szybko się dziergał. To urodzinowy prezent dla mojego zięcia. Wzór i fason z głowy, dostałam tylko dwie wskazówki - ma być długi (za pupę) i mieć kieszenie. Kolor wybrała córka. Sweter dziergany jest od góry, plisa z tyłu modelowana za pomocą rzędów skróconych, układ warkoczy wymyślałam na bieżąco. 

 Nie ukrywam, że dwa razy musiałam odpocząć od tego swetra. Gdy nabrał większych gabarytów zaczęły mnie boleć ręce od jego ciężaru. Jak widać na zdjęciach, zięć jest słusznej postury, więc dziergania było dużo. 

Brakuje jeszcze guzików, mają to być drewniane kołeczki. Zadowolona jestem z efektu.

 Sweter na właścicielu prezentuje się tak.





   W międzyczasie dziergała się (i nadal dzierga) błękitna tunika pobłyskująca cekinami. Taka karnawałowa robótka. Może uda mi się ją zaprezentować przed moim pójściem do szpitala. 

   Czeka mnie zabieg wszczepienia endoprotezy kolana. Mam pewne obawy, bo i zabieg dosyć poważny i era covida niesie dodatkowe ryzyko. Z drugiej strony nie za bardzo mogę już odwlekać operację. Moje kolano nie nadaje się do użytku, żyję z ciągłym bólem. Najgorsze są schody... A i za wnukiem przestałam nadążać. Trzymajcie za mnie kciuki 19 stycznia.

Jeszcze urlopowo

 Jeszcze jestem na urlopie, jednak robótkowo nie próżnuję. Na szybko powstała chusta skrócona SisLove według projektu Joanny Grzelak. To nie...