niedziela, 8 kwietnia 2018

Wiosna!

   Nareszcie zrobiło się ciepło, dzisiaj mogłam delektować się kawą na tarasie. I to w jakim towarzystwie! Odwiedziła mnie córka ze swoją rodzinką. Kajetan, mój wnuk, smacznie sobie spał, a my łapaliśmy promienie słońca.
   To niesamowite, jaki uczucia budzi taki mały człowieczek. Bycie babcią jest wspaniałe! Nie jestem odpowiedzialna za wychowanie dziecka, nie przeżywam stresu macierzyństwa, ja tylko (i aż) kocham i rozpieszczam.
   Oczywiście, sweter męża poszedł w kąt (zostały mi jeszcze rękawy), córka zażyczyła sobie jeszcze jeden kocyk. Została wybrana włóczka i już się dzierga - tęcza dla mojego wnuka. Kocyk zaczęłam od środka, powstaje podobnie jak sweter z koła.
  W międzyczasie, tak na szybko uszyłam etui na mojego nowego, niewielkich rozmiarów, laptopa. Torba, którą kupiłam okazała się ciut za duża.
Kiedyś moja siostra uszyła dla mnie etui na tablet. Już dosyć długo go nie używałam, a bardzo podoba mi się sutaszowa aplikacja postanowiłam przerobić na nieco większą wersję, by zmieścić laptopa. Rozpruła wszystkie części, pozszywałam inaczej i na szydełku dorobiłam klapkę, później przyszyłam trzy małe zatrzaski i ma etui na laptopa. Unikalne, bo nikt takiego nie ma. A jednocześnie chroni mój sprzęt.
 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uczę się nowych technik - mozaikowa chusta

   Jakiś czas temu podziwiałam na blogu Makunki piękną mozaikową chustę (klik). Pomyślałam sobie, że też chciałabym kiedyś taką zrobić. I ...