środa, 2 maja 2018

Impressionist Sky

   Tak nazywa się kolor wełny firmy MALABRIGO, z której powstaje kardigan. Pamiętacie ten sweterek (klik)? W wyniku mojego gapiostwa przy nastawianiu prania zapomniałam zmniejszyć temperaturę i sweterek skurczył się do rozmiaru 10-letniej dziewczynki. Pierwsza moja reakcja to złość na samą siebie, później gorączkowe myślenie, co zrobić, by sweter wrócił do poprzednich rozmiarów (np. moczenie w mleku - kiedyś tak ratowałam inny sweter, nie do końca z powodzeniem). W końcu stwierdziłam, że jednak sobie daruję, kupię włóczkę i zrobię nowy kardiganik.
   Poprzedni sweter mocno eksploatowałam, po prostu był jednym z moich ulubionych i nie ukrywam, że bardzo mi go brakuje. Dlatego staram się maksymalnie wykorzystać wolne majowe dni, aby jak najwięcej "udziergać" nowego swetra, który mam nadzieję, będzie moim ulubieńcem. Tym razem wprowadziłam więcej wzorów, aby nie nudziło mi się przy dzierganiu. Motyw z plisy swetra wykorzystuję też na rękawie oraz na boku swetra pod rękawem. Kolor jest cudny, dzierga się świetnie, mimo, że na cienkich drutach, a może po prostu mam wenę? 
Czy też tak macie, że ze wzorem robótka idzie Wam szybciej?


4 komentarze:

  1. Są wzory i włóczki, z których "samo się" dzierga. Może trafiłaś na takie ;) kardigan ciekawie się zapowiada, piękny kolorek.

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda.
    Kolorek piękny ,widzę że dziergasz od góry .
    Sądzę że i ten będzie ulubiony.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej chwili nie potrafię dziergać w częściach. Nie lubię zszywania dzianin. Nie pamiętam, kiedy dziergałam inaczej (a w sumie było to tak niedawno). Tak się cieszę, że ktoś wymyślił metodę od góry. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Pięknie się zaczyna - ja cóż nie potrafię robić od góry!

    OdpowiedzUsuń

Akcji - renowacji ciąg dalszy

   Druga szafka doczekała się nowej szaty. Tym razem użyłam koloru turkusowego. I tak dwie bliźniacze szafki,  które niemalże są moimi ró...