Kończy się mój tygodniowy pobyt w Sopocie. Zregenerowałam siły, nawdychałam się jadu, dużo spacerowałam nad morzem, trochę zwiedzałam.
Po spacerze brzegiem morza koniecznie trzeba było się napić rozgrzewającej herbaty.
Jednym z punktów mojego pobytu był port w Gdyni, gdzie zwiedziłam Dar Pomorza oraz podziwiałam Dar Młodzieży. Z dużym zainteresowaniem obejrzałam Pomnik Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni, który znajduje się nieopodal Teatru Muzycznego im. Danuty Baduszkowej.
Zaś w czwartek wieczorem - poza pączkami - delektowałam się przedstawieniem w Teatrze Muzycznym w Gdyni. To była "Gorączka sobotniej nocy". Świetne przedstawienie, polecam.
Czas wracać do domu...
piątek, 21 lutego 2020
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Chusty, chusty
Pierwsza chusta powstała podczas CAL-u organizowanego przez Jacka Mrożewicza (tresowane szydełko Jacka) według wzoru Sorpresa. Wzór bard...

-
Spełniam prośbę Ani i Antoniny. Poniżej umieszczam schemat zszycia szala, aby powstał sweterek. Rozmiar swetra zależy o długości szala. ...
-
Nie jestem szydełkowa, zdecydowanie wolę druty, jednak od jakiegoś czasu chciałam zrobić szydełkową mandalę na obręczy. Oglądałam zdjęci...
-
Powakacyjnie realizuję jeszcze urlopowe pomysły. I tak na tej fali powstała chusta (a może szal?), którą nazwałam bałtyckim zefirem. Wyko...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz