Nie ukrywam, że z pewnymi obawami będę wracała do pracy (jestem w grupie ryzyka), z drugiej strony tęsknię już za dzieciakami i moją biblioteką.
A nawiązując do moich jesiennych odczuć, powstała taka chusta - liściasta w barwach jesieni. Kiedyś dziergałam taki sweterek (klik) z przepięknej, ręcznie farbowanej mieszanki wełny(80%) i jedwabiu (20%). Włóczkę kupiłam, w nieistniejącym już niestety, sklepiku YarnArt u Tysi. Szkoda, że sklepik został zamknięty, Tysia przepięknie farbowała włóczki. Ze sweterka został mi jeden motek, która przeleżał w pudełku 5 lat czekając na przerobienie. W końcu doczekał się.
Podczas plażowania i nie tylko, powstała średniej wielkości chusta. Jak widać na zdjęciu poniżej, matka jest potrzebą wynalazków. Do zblokowania chusty wykorzystałam rozciągnięta siatkę do badmintona i klamerki.
Przy dzierganiu słuchałam.

Kolejna pozycja to zupełnie inny klimat. To książka lekka, łatwa i przyjemna i mocno zwariowana. To druga część losów dwóch kobiet, które od czasów studiów konkurowały ze sobą. Ich życie mocno się splata i komplikuje, a to za sprawą ich wyglądu - są jak bliźniaczki.
"Wszystko nie nie tak 2" Izabeli Frączyk czyta się mimochodem. Książka ma dwa zakończenia, można wybrać jedno. Ja z ciekawości przeczytałam obydwa.
Taka sobie historyjka do czytania na plaży
Pojutrze powrót do domu...
Chusta bardzo ładna.
OdpowiedzUsuńMa Pani rację, ja też to czuję...jesień idzie, rady na to nie ma; a był sierpień, pogoda prześliczna, wszystko stało w złocie i w zieleni...- tak było już w piosence, którą znam od lat. Cieszmy się więc z każdego pięknego dnia, dziergajmy, czytajmy i uśmiechajmy się do słoneczka.
Zamierzam wykorzystać sierpień co do ostatniej minuty, choć z tyłu głowy słyszę głos, że to już koniec wakacji i czeka nas powrót do szkoły. Boimy się z mężem, jak to będzie wyglądało, bo oboje też jesteśmy w grupie ryzyka.
OdpowiedzUsuńChusta w kolorach ewidentnie nawiązuje do zbliżjącej się jesieni. Podziwiam pomysłowość blokowania na wyjeździe. Trzeba sobie radzić w różnych warunkach:-)
Temperatury u nas jeszcze typowo letnie, ale pachnie już jesienią... a tak fajnie chodzić bez skarpet.... super patent na blokowanie- chusta na pewno była migiem sucha.
OdpowiedzUsuń