Nareszcie skończyłam sweter, którego realizacja dłuuugo się ciągnęła. Korpus powstał szybko, za to wykończyły mnie rękawy. Włóczka śliczna, mieszanka wełny i jedwabiu ręcznie farbowana od Tysi. Sweterek dziergany na drutach nr 3. Fason wymyślony z głowy, przód i tył wydłużone za pomocą rzędów skróconych, podobnie jak wierzch rękawa. Motyw rozchodzących się warkoczy powstawał w trakcie robótki, nawiązanie jest także na rękawach. Zaś tył swetra i golf mają też wspólny element. Swetrem od dzisiaj cieszy się córka.
Na drutach króluje teraz wiosenna zieleń, z której dziergam bardzo zwiewny szal. Mam nadzieję, że tę robótkę skończę szybko, bo połowę już mam, gdyż powstawała w chwilach wytchnienia od swetra.
Włóczkę kupiłam w sklepiku YarnAndArt. Niestety Tysia musiała go zamknąć . Mnie udało się jeszcze poczynić pewne zapasy. To mieszanka wełny i jedwabiu ręcznie farbowana.
piękny, pozdawiam:)
OdpowiedzUsuńBardzo piękny i zmyślny! A cóż to za włóczka?
OdpowiedzUsuńWłóczkę kupiłam w sklepiku YarnAndArt. Niestety Tysia musiała go zamknąć . Mnie udało się jeszcze poczynić pewne zapasy. To mieszanka wełny i jedwabiu ręcznie farbowana.
OdpowiedzUsuńWspaniały golf :-) Przepiękne warkocze i cudne kolory - bardzo mi się podoba :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.