sobota, 6 kwietnia 2013

Szpitalne udziergi

   Przez ostatnie cztery tygodnie spędziłam dużo czasu w szpitalu przy moim synu (włącznie ze świętami) i  niestety jeszcze trochę tam pobędziemy :-( . Aby zredukować stres, w chwilach wolnych od pielęgnowania mojego dziecka, machałam drutami. Powstało kilka rzeczy (dwie chusty glamour: czarną i srebrną,  pokazałam już wcześniej). Dzisiaj czas na kolejne chusty.

Ażurowa gorzka czekolada z dwóch motków włóczki Kid Royal.



Ruda chusta - narzutka, prosta, bez wzorów z trzech motków włóczki Lace Cashmere.

                                                     



Na drutach letnia, asymetryczna tunika w marynarskie paski (przerabiam sweterek ubiegłoroczny TEN) z cieniutkiej bawełny crochet forever. 


1 komentarz:

  1. Cudowne Te Twoje chusty. A "gorzka czekolada" - cudo!

    OdpowiedzUsuń

Podróży ciąg dalszy, tym razem dziewiarsko

   Podczas mojego pobytu w Anglii zawędrowałam do Southborne, dzielnicy Bournemouth. To był mój ostatni dzień przed powrotem do domu i nie ...