Przed urlopem praca wre. Zrobiłam kolejny szal i ozdobiłam go filcowaną aplikacją. Na szal zużyłam prawie trzy motki kid mohairu, aplikację wykonałam z wełny czesankowej z merynosów australijskich.

Pierwsza chusta powstała podczas CAL-u organizowanego przez Jacka Mrożewicza (tresowane szydełko Jacka) według wzoru Sorpresa. Wzór bard...
Śliczny.!!!
OdpowiedzUsuń