piątek, 27 lipca 2012

Wyjazd nad morze

   Nareszcie nadszedł moment, który bardzo lubię. Jutro skoro świt wyjeżdżam nad Bałtyk w moje ulubione miejsce. I znowu będę wędrować po plaży z kijkami, opalać się ( mam nadzieję, że pogoda dopisze) i wdychać jod. Nie zapominam o robótkach i zapasie książek. Wszystkim wypoczywającym życzę miłych urlopów, zaś tym co już po lub przed, pogody ducha i wytrwałości.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podróży ciąg dalszy, tym razem dziewiarsko

   Podczas mojego pobytu w Anglii zawędrowałam do Southborne, dzielnicy Bournemouth. To był mój ostatni dzień przed powrotem do domu i nie ...