Na jakiś czas opuszczam bloga. Będę z moim synem w szpitalu. Mam tyko nadzieję, że tym razem nie siedem tygodni, a dużo krócej. Robótkowo będę działać, machanie drutami pozwala mi rozładować stres. Trzymajcie kciuki, by operacja się udała i tym razem obyło się bez żadnych komplikacji.
czwartek, 6 czerwca 2013
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Chusty, chusty
Pierwsza chusta powstała podczas CAL-u organizowanego przez Jacka Mrożewicza (tresowane szydełko Jacka) według wzoru Sorpresa. Wzór bard...

-
Spełniam prośbę Ani i Antoniny. Poniżej umieszczam schemat zszycia szala, aby powstał sweterek. Rozmiar swetra zależy o długości szala. ...
-
Nie jestem szydełkowa, zdecydowanie wolę druty, jednak od jakiegoś czasu chciałam zrobić szydełkową mandalę na obręczy. Oglądałam zdjęci...
-
Powakacyjnie realizuję jeszcze urlopowe pomysły. I tak na tej fali powstała chusta (a może szal?), którą nazwałam bałtyckim zefirem. Wyko...
Trzymam kciuki. Powodzenia. Jednak czasem zajrzyj i może coś napisz.
OdpowiedzUsuńPowodzenia!!!!Trzymam kciuki!!!
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, na pewno będzie dobrze. Najważniejsze to pozytywne myślenie. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńO, to nie jest dobra wiadomość.Niech wszystko dobrze sie skonczy. Jestem myslami z Tobą i będe zaglądać, moze cos wrzucisz jednak.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję Wam bardzo. Nawet nie wiecie, ile takie słowa dodają sił i pozwalają być wsparciem dla swojego dziecka. Dziękuję...
OdpowiedzUsuń