Pamiętacie ten szal? Teraz zmienił formę, choć motyw piór został. Piórkowy jest nie tylko ze względu na motyw, ale także na wagę. Jest leciusieńki i delikatny jak mgiełka. Prezentuje się tak.
Prześliczny i ze zdjęć widać jaki leciutki! Ależ Ty masz tempo! A może jakieś krasnoludki zatrudniasz do pomocy :))))? Można wiedzieć jakiej wełenki użyłaś i na jakich drutkach? bardzo mi się podobają piórka w tę stronę. Aktualnie dziergam w tę drugą, ale i tak "po długości" chętnie spróbuję. Pozdrawiam!
Na szal zużyłam prawie dwa motki moheru Fonseca, robiłam na drutach 4,5. A krasnoludków nie zatrudniam, dziergam w różnych okolicznościach, nawet, gdy jadę samochodem jako pasażer. A ostatnio więcej przebywam w domu, zawiesiłam pracę zawodową z tej racji, że opiekuję się synem po operacjach, które przeszedł. Cieszę się, że podobają Ci się moje prace, tym bardziej, że to dzięki Tobie odkryłam "piórka".
Prześliczny i ze zdjęć widać jaki leciutki! Ależ Ty masz tempo! A może jakieś krasnoludki zatrudniasz do pomocy :))))? Można wiedzieć jakiej wełenki użyłaś i na jakich drutkach? bardzo mi się podobają piórka w tę stronę. Aktualnie dziergam w tę drugą, ale i tak "po długości" chętnie spróbuję. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńNa szal zużyłam prawie dwa motki moheru Fonseca, robiłam na drutach 4,5. A krasnoludków nie zatrudniam, dziergam w różnych okolicznościach, nawet, gdy jadę samochodem jako pasażer. A ostatnio więcej przebywam w domu, zawiesiłam pracę zawodową z tej racji, że opiekuję się synem po operacjach, które przeszedł. Cieszę się, że podobają Ci się moje prace, tym bardziej, że to dzięki Tobie odkryłam "piórka".
OdpowiedzUsuńŚliczny, jak zawsze. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń