To ostatnie dni naszego pobytu nad morzem. Pogoda dopisuje. Dzisiaj dosyć mocno wieje, ale mnie to nie przeszkadza. Najważniejsze, aby nie padało. Powtarzam się, ale polskie morze kocham miłością ogromną o każdej porze roku i bez względu na pogodę. Tutaj oddycham pełną piersią. A i dzierganie idzie jakby szybciej... Na drutach eksperyment. Cieniutka niteczka, więc trochę potrwa, zanim dotrę do finiszu. I mam nadzieję, że nie będę musiała pruć.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Chusty, chusty
Pierwsza chusta powstała podczas CAL-u organizowanego przez Jacka Mrożewicza (tresowane szydełko Jacka) według wzoru Sorpresa. Wzór bard...

-
Spełniam prośbę Ani i Antoniny. Poniżej umieszczam schemat zszycia szala, aby powstał sweterek. Rozmiar swetra zależy o długości szala. ...
-
Nie jestem szydełkowa, zdecydowanie wolę druty, jednak od jakiegoś czasu chciałam zrobić szydełkową mandalę na obręczy. Oglądałam zdjęci...
-
Powakacyjnie realizuję jeszcze urlopowe pomysły. I tak na tej fali powstała chusta (a może szal?), którą nazwałam bałtyckim zefirem. Wyko...
Ja też kocham polskie morze miłością bezwarunkową. Martwię się, że w tym roku go nie zobaczę.
OdpowiedzUsuńPrzyjemności na koniec wakacji. Ola.
Przyjemności nadmorskich i czekam co wyszumiało na drutach:)
OdpowiedzUsuńPięknie to polskie morze wygląda na zdjęciu. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń