Wczoraj pisałam o wiośnie w moim domu, a dzisiaj... Moja mama robi poduszeczki zapachowe. Wyszywa je haftem kaszubskim, a później napełnia lawendą z własnego ogrodu. Zimą zapach lawendy jest cudny, mnie nieodmiennie kojarzy się ze słońcem i pełnią lata.
Szkoda, że nie da rady wstawić pachnącego zdjęcia, abyście i Wy poczuli lato.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Chusty, chusty
Pierwsza chusta powstała podczas CAL-u organizowanego przez Jacka Mrożewicza (tresowane szydełko Jacka) według wzoru Sorpresa. Wzór bard...

-
Spełniam prośbę Ani i Antoniny. Poniżej umieszczam schemat zszycia szala, aby powstał sweterek. Rozmiar swetra zależy o długości szala. ...
-
Nie jestem szydełkowa, zdecydowanie wolę druty, jednak od jakiegoś czasu chciałam zrobić szydełkową mandalę na obręczy. Oglądałam zdjęci...
-
Powakacyjnie realizuję jeszcze urlopowe pomysły. I tak na tej fali powstała chusta (a może szal?), którą nazwałam bałtyckim zefirem. Wyko...
Uwielbiam zapach i kolor lawendy. Poduszeczki mają piękne hafty. Serdecznie pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń