środa, 12 lutego 2014

Filcowy kapelutek

   Jakiś czas temu zamarzyło mi się niepowtarzalnie nakrycie głowy. Podziwiałam wiele prac stworzonych metodą filcowania na mokro i w końcu znalazłam to, co najbardziej mi się spodobało - fason, połączenie kolorów, wykonanie. Nieśmiało napisałam do autorki i... mam! Dzisiaj odebrałam mój szaro-czarny kapelutek. Jest idealny! I taki ciepły. Mam nadzieję,  że chociaż leciutkie mrozy wrócą, abym mogła wypróbować. Autorką tego cudeńka jest Apuni, której bloga regularnie przeglądam, często prace Ani są dla mnie inspiracją.
   A tak w kapelutku wygląda szczęśliwa właścicielka.


2 komentarze:

Dzierganie na tarasie

     Oj, mało czasu mam ostatnio. W pracy bardzo intensywnie, coraz później wracam do domu, nie mam kiedy nacieszyć się wiosną i pięknym ...