Święta, święta i po świętach. Aby wypocząć po przedświątecznej i świątecznej krzątaninie - wyjeżdżam nad moje ukochane morze, w miejsce, które znam i wszystkim polecam zimą właśnie (klik). Można zregenerować siły biorąc zabiegi rehabilitacyjne, nawdychać się (jak to mój syn mówi) "jadu" podczas spacerów z kijami morskim brzegiem i odciąć się od codziennej bieganiny. Zimą w Łebie jest pięknie, na plaży PUSTO (!!!), czyli tak, jak lubię. Tym razem powitam Nowy Rok nad morzem. Do zobaczenia już w 2015r.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Chusty, chusty
Pierwsza chusta powstała podczas CAL-u organizowanego przez Jacka Mrożewicza (tresowane szydełko Jacka) według wzoru Sorpresa. Wzór bard...

-
Spełniam prośbę Ani i Antoniny. Poniżej umieszczam schemat zszycia szala, aby powstał sweterek. Rozmiar swetra zależy o długości szala. ...
-
Nie jestem szydełkowa, zdecydowanie wolę druty, jednak od jakiegoś czasu chciałam zrobić szydełkową mandalę na obręczy. Oglądałam zdjęci...
-
Powakacyjnie realizuję jeszcze urlopowe pomysły. I tak na tej fali powstała chusta (a może szal?), którą nazwałam bałtyckim zefirem. Wyko...
Miłego pobytu i solidnego odpoczynku nad naszym morzem!
OdpowiedzUsuńZapewne nie omieszkasz zabrać ze sobą drucików i wełenki i po powrocie będziemy oglądać Twoje nadmorskie udziergi:))
Serdecznie pozdrawiam:))