Przejdź do głównej zawartości

Kocyk dziecięcy - kolejny

   Powstał szybko, sama nie wiem kiedy, pomiędzy wyjazdami na rehabilitację (gdzie powstaje chusta), pracą, a innymi zajęciami. Wykorzystałam bawełnę, która została mi z poprzednich dwóch kocyków. Wykorzystałam prawie wszystko. Chevronowy wzór pozwolił na połączenie różnych kolorów w całkiem interesujący deseń. Dwa brzegi kocyka wykończyłam szydełkiem, aby zamaskować łączenia kolorów. Mam nadzieję, że dzieciątko mające się niebawem narodzić oraz jego rodzice, będą zadowoleni z kocyka - niespodzianki.

















A mój wnuk rośnie jak na drożdżach. Żałuję, że tak rzadko go widuję.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak zszyć szal, aby powstał paryski sweter?

 Spełniam prośbę Ani i Antoniny. Poniżej umieszczam schemat zszycia szala, aby powstał sweterek. Rozmiar swetra zależy o długości szala. Na czerwono zaznaczyłam miejsca szycia. Szerokość poszczególnych otworów zależy od rozmiaru planowanego sweterka. W oryginale nie ma ściągacza na dole, ale kto chce, może po zszyciu nabrać oczka i dorobić go. Podobnie jest z wykończeniem rękawów.     Na mój sweter w rozmiarze 46/48 wystarczył szal o długości 156 cm i szerokości 65 cm. Dobrze wyglądają dzianiny z cienkiej nitki, ładniej się układają, są bardziej "lejące". Do wykonania sweterka wykorzystałam projekt  z ravelry.

Przy tworzeniu schematu towarzyszyła mi kolejna moja fascynacja muzyczna - Imany.

Paryski sweter czyli biały z szala

Od jakiegoś czasu miałam chętkę na coś takiego. Ciągle jednak były pilniejsze robótki. W końcu znalazłam chwilę i wydziergałam sobie prezent urodzinowy. W sam raz na jutrzejszy, a właściwie już dzisiejszy obiad urodzinowy. Sweter jest prościutki do wykonania. To szal, który później zostaje w odpowiedni sposób zszyty. Na dole swetra nabrałam oczka na ściągacz. Zużyłam trzy motki włoczki  Agora Gold Pullu z cekinami.
Najpierw był szal,...

















...z którego powstał paryski sweter.

Tutaj jeszcze bez ściągacza.

 A tu efekt końcowy.




A przy dzierganiu szal i zszywaniu towarzyszył mi MarekDyjak ze swoimi piosenkami. Całe życie i trudne doświadczenia słychać w jego głosie. Być może dlatego to co śpiewa, tak mnie porusza.

Fuksjowy zawrót głowy

Powstawał głównie w Inowrocławiu, skończyłam go w domu. Wydziergałam z jednego motka włóczki Filisilk ZITRONA. To luksusowa mieszanka wełny merino superwash i jedwabiu. Motyw ażuru nieodmiennie mnie się trzyma. Tym razem powstał szal.  Prezentuje się tak.





   Kolor bardzo energetyczny, szczególnie w dzisiejszy bardzo pochmurny i smogowy dzień.
   Na druty wskoczyły tym razem czerwienie (także z domieszką jedwabiu). Powstaje kolejny ażurowy szal. Tym razem jest to Ocean waves wg projektu Agnieszki Rupnik (klik)





Podczas sanatoryjnych wojaży towarzyszyły mi nieodmiennie książki. Henry James, autor powieści "Portret damy"   opisuje losy młodej amerykanki Isabel Archer, która przybywa do Europy. Niezależna, jak na czasy, w których dzieje się akcja, kobieta żądna jest wrażeń i nowych doznań. O jej względy konkuruje trzech młodych mężczyzn Jednak ona ich odtrąca  i wybiera czwartego. Jej wybranek, Gilbert Osmond - wdowiec z nastoletnią córką,  okazuje się bezwzględnym człowiek…