Nie mogę skończyć wieczorowego sweterka, bo ciągle wyskakuje coś nowego, ale praca posuwa się do przodu, chociaż nie w typowym dla mnie tempie. Prezentuję kolejną chustę, bardzo zimową, ciepłą i grubą, ale taką zażyczyła sobie przyszła właścicielka. Kolejne prace będą już wiosenno-letnie, włóczki czekają niecierpliwie, abym powyciągała je z pudełek.
środa, 7 marca 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Chusty, chusty
Pierwsza chusta powstała podczas CAL-u organizowanego przez Jacka Mrożewicza (tresowane szydełko Jacka) według wzoru Sorpresa. Wzór bard...

-
Spełniam prośbę Ani i Antoniny. Poniżej umieszczam schemat zszycia szala, aby powstał sweterek. Rozmiar swetra zależy o długości szala. ...
-
Nie jestem szydełkowa, zdecydowanie wolę druty, jednak od jakiegoś czasu chciałam zrobić szydełkową mandalę na obręczy. Oglądałam zdjęci...
-
Powakacyjnie realizuję jeszcze urlopowe pomysły. I tak na tej fali powstała chusta (a może szal?), którą nazwałam bałtyckim zefirem. Wyko...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz