Na zwariowaną sesję w naszym ogrodzie dała się namówić córka.
Mój nowy kącik rododendronowy, który założyłam tuż przed wyjazdem do Anglii.
Po powrocie zastałam kamienne obrzeże. Taką miłą niespodziankę zrobił mi mój małżonek.




Wyjazd skoro świt w sobotę, a ja jeszcze w proszku z pakowaniem. Lecę do walizek.
Przypominam o rozdawajce.
Piękan chusta i wdzięczna modelka:) Fajny mąż:)
OdpowiedzUsuńWszystko piękne !
OdpowiedzUsuńModelka, chusta i ogród. Pozdrawiam.
Śliczna chusta :-) Piękne kolory i cudowny wzór.
OdpowiedzUsuńModelka cudowna :-) Wspaniałego masz męża... rewelacyjną niespodziankę dla Ciebie przygotował :-)
Pozdrawiam serdecznie.
Powtórzę; śliczna chusta, super wumyśliłaś:)
OdpowiedzUsuńI nie tylko wspomnienia z pobytu z Anglii, ale jeszcze namacalny dowód w postaci "angielskiej chusty", bo kiedykolwiek ją założysz, to zawsze będzie wracało wspomnienie tych "dzierganych" chwil w atmosferze angielskiego klimatu.
OdpowiedzUsuńNa sesję zdjęciową ogród jak marzenie.
Śliczna chusta i energetyczne kolory!
Serdecznie pozdrawiam:))
Piekny wzor i jaka ogromna!
OdpowiedzUsuńPrzepiękna chusta. Będzie świetnie uzupełniać letnie stylizacje :)
OdpowiedzUsuń