poniedziałek, 8 października 2012

Turkusowy otulacz

   Powrót do pracy wiąże się z tym, że mam duuużo mniej czasu na dzierganie, czytanie i chodzenie z kijami. Wiadomo, że po powrocie do domu, jak każda kobieta  mam jeszcze domowe obowiązki i czas, który mogłabym poświęcić na moje pasje, kurczy się niemiłosiernie. I tak nie mam źle, bo bardzo wspomaga mnie moja córka. 
    Niemniej jednak, pomimo zaczętych czterech robótek zaczęłam i sfinalizowałam kolejną. Trafi ona na aukcję charytatywną w szkole mojego syna ( razem z brązowym otulaczem, który prezentowałam wcześniej).

czwartek, 4 października 2012

"Osiołkowi w żłoby dano..."

   I jak ten osiołek zdecydować się nie mogę, za co się wziąć. Rozpoczęłam cztery robótki, szare ponczo z moheru Soprane, czerwony sweterek z połączonego moheru Kid Silk z cieniutką Fine Merinos, rudy otulacz z wełenki Alpaca i sweter z tęczowej Magic.
   Odkąd wróciłam do pracy, czas na robótki drastycznie się skurczył. A jeszcze, gdy staję przed wyborem, co najpierw, to jestem w prawdziwej rozterce. Póki co, stan zaawansowania robótek jest taki.

poniedziałek, 1 października 2012

I znowu Stella!

 Bardzo lubię ten wzór projektu Jacka Mrożewicza. To już kolejna, którą sroviĺam. Ta jest z trzynitkowego kokonka 1400m, mieszanki merino i ...