sobota, 8 czerwca 2024

Nadrabiam zaległości

 Nie było mnie tu ponad miesiąc, sporo się "zadziało" w tym czasie. Postaram się Was nie zanudzić i przedstawić moje prace chronologicznie.

Chusta Bliss od Yaga Yaga Handmade Joanna Sitkiewicz, kolejna, podoba mi się ten wzór, świetnie się go robi. Chusta w bardzo podobnej kolorystyce, co poprzednia, zrobiona z trzynitkowej mieszanki bawełny z akrylem, metraż 1400, szydełko 3,5.


   18 maja moja siostra zabrała mnie do Muzeum Lniarstwa w Żyrardowie, gdzie w ramach Nocy Muzeów można było zwiedzić muzeum, a także oglądać wystawę patchworków zorganizowaną we współpracy ze Stowarzyszeniem Polskiego Patchworku. Podczas wystawy mogłam podziwiać prace naszej wspólnej znajomej.



Trudno było mnie wyciągnąć z tego miejsca. Ciekawe, dlaczego?
Ile czasu bym potrzebowała, by to wszystko przerobić?




A na koniec zwiedzania element sentymentalny.

Podobnym maluchem razem z moimi rodzicami i rodzeństwem (pięć osób) zjeździliśmy prawie całą Polskę. Jak my się tam mieściliśmy?! Do tego bagaże - walizka na dachu, bo w małym bagażniku woziło kanistry z benzyną, która wtedy była na kartki. A pod nogami jeszcze jakieś torby. 

 Maluch to był także samochód, na którym uczyłam się jeździć, to również nasz pierwszy małżeński samochód. 
Mam duży sentyment do tego samochodziku.




   Czas na prezentację mojego neonowego kardiganu.  Najpierw kupiłam buty, które do niczego mi nie pasowały. Postanowiłam więc zrobić sobie w takich kolorach sweter. Wybrałam własne kolory i zamówiłam w www.kokonki.pl trzynitkowe kokonki classic (50/50 bawełna i akryl) 2 x po 1100m + 2x250m neonowej zieleni. Robiłam szydełkiem nr 3,5.
Bazą swetra jest heksagon babuni, który po zszyciu przedłużyłam, dorobiłam kieszenie (muszę je mieć), wykończyłam ściągaczem. Sweter uwielbiam, często noszę i nie ukrywam, ze wszędzie, gdzie się w nim pojawię robi furorę. W Żyrardowie dwie osoby mnie zaczepiały pytając, gdzie kupiłam taki sweter.
   

Z resztek zrobiłam sobie różę, która służy za zapięcie swetra lub broszkę. I mój kwiatek nie kosztuje tyle, co u Łukasza Jemioła, który za swoją ozdobę liczy sobie 599 zł.        

Moja znajoma zakochała się w moim kardiganie, zrobiłam jej z tych samych kolorów. Niby taki sam a jednak inny - pozytyw-negatyw. 

Właścicielki neonków


 
Zachęcona sukcesem kardiganu postanowiłam stworzyć neonową kolekcję letnich kardiganów. Zakupiłam na to konto trochę motków.




Muszę, ale to muszę pochwalić się bukietem, który dostałam od moich dzieci na Dzień Matki. Naprawdę wiedziały, co mnie ucieszy.


Majowo- czerwcowy weekend miałam okazję spędzić w przepięknym miejscu - w  Pałacu Mierzęcin .





                                                                         


   Mierzęcin to miejscowość w województwie lubuskim, pałac i zabudowania gospodarcze zostały odrestaurowane, stworzone tu miejsce do wypoczynku. Sam pałac ma ciekawą historię.  Na 16 hektarach mieści się winnica, kompleks parkowy z cudnym ogrodem japońskim, stajnie, miejsce do jazdy konnej, kort tenisowy, plac zabaw dla dzieci i wiele innych atrakcji. Można tu zadbać o urodę w Grape Spa & Wellness, dobrze zjeść w Restauracji Destylarnia, pograć w kręgle, popływać w basenie, wypić drinka w Pubie. Ale przede wszystkim warto skosztować win pochodzących z tutejszej winnicy - można zwiedzić winnicę, poznać proces produkcji wina i wziąć udział w degustacji win.

  Spędziłam miłe chwile, świętując z mężem kolejną rocznicę ślubu. Nie zapomniałam oczywiście o robótce.
         

Przeczytałam/wysłuchałam:
20. "Z jednym wyjątkiem" Katarzyna Puzyńska
21. "Utopce" Katarzyna Puzyńska
22. "Łaskun" Katarzyna Puzyńska  - wciągnęłam się w książki tej autorki, głównie słucham ich przy 
       szydełkowaniu.
23. "Amerykaana" Chimamanda Ngozi Adichie










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Neonowej kolekcji ciąg dalszy

 To już trzeci letni kardigan z neonowej kolekcji. Powstał z trzynitkowego kokonka classic (50/50 bawełna/akryl) o metrażu 2x1100m + 2x 250 ...