wtorek, 30 sierpnia 2011

Fioletowa tunika i coś jeszcze...

Aby moja córa nie zmarzła jesienią zrobiłam jej cieplutką tunikę. Motyw wzoru zaczerpnęłam z Vereny, natomiast fason tuniki to mój pomysł. Bardzo często wykorzystuję wzory z czasopism i dostosowuję do wymyślonych przeze mnie fasonów dzianin.
Z resztek włóczki, która została mi z tuniki wydziergałam sweterek dla rocznego bobasa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Słoneczny sweterek z cekinami

 Ten sweterek powstał z Kid Silka DROPSA (który uwielbiam od wielu lat). To nitka mająca w swoim składzie moher (75%) i jedwab (25%), tu wyb...