Projekt powstawał podczas urlopu nad morzem. mało czasu miałam na dzierganie, pomimo nie najlepszej pogody. Niewiele plażowaliśmy, jednak czas był wypełniony po brzegi.
Wieczorami powstawała taka oto bluzeczka wydziergana z niecałych czterech motków włóczki Ella (nr 022) firmy LANG na drutach nr 5.0. Włóczka ma ciekawą strukturę, dzianina jest lejąca i przewiewna.
Bluzeczka ma tzw. dekolt wodę, robiona jest od góry, rękawki modelowane metodą na C. Gdy osiągnęłam oczekiwaną szerokość rozdzieliłam przód i tył, aby potem je połączyć w momencie, gdy uzyskałam właściwą wielkość otworu na ręce i dalej dziergałam na okrągło. Włóczka jest bardzo dekoracyjna, uznałam więc, że żadne wzory nie są potrzebne. Jedynie na ramionach oraz bokach dzianiny wplotłam pojedynczy ściągacz.
Tegoroczne wakacje mijają mi pod znakiem remontów. Najpierw
malowanie domu (cały czas jeszcze przemalowuję szafy i różne drewniane
przedmioty), nad morzem odnowiliśmy drewnianą elewację domku, w którym
co roku spędzamy urlop. Szykuje się jeszcze jeden poważny remoncik już
niedługo, ale o tym kiedy indziej.
Ostatnio na mój pędzel wzięłam szafę w przedpokoju.
Korytarz jest długi i wąski, duża drewniana szafa trochę go przytłaczała, w związku z tym postanowiłam ją rozjaśnić.
Kiedyś wyglądała tak. Teraz prezentuje się tak.


Korytarz o wiele lepiej się prezentuje, optyczne wrażenie jest takie, że korytarz wydaje się szerszy. Dużo wysiłku kosztowało mnie oszlifowanie półek, zwłaszcza tej dolnej, która była już dosyć mocno sfatygowana. Po polakierowaniu wyglądają jak nowe. Wieszak i dolną szafeczkę pomalowałam farbą kredową i "postarzyłam" lekko robiąc przecierki. Wyszedł taki trochę styl rustykalny. Zastanawiam się nad pomalowaniem dużych drzwiczek szafy. Na pewno wymagają odświeżenia, waham się pomiędzy polakierowaniem a przemalowaniem na biało. Co wybrać?






