sobota, 17 marca 2012

Czarny wieczorowy

      Praca nad sweterkiem dla mojej siostry dobiegła końca. Nie ukrywam, że ten wyszedł lepiej niż mój, który był pierwowzorem. A tak oto się prezentuje na mojej Margolce.


1 komentarz:

  1. Dla mnie to rewelacja kiedyś próbowałam dziergać ale nie wciągnęło mnie. Zawsze podziwiam dziewczyny które czarują takie cudeńka.

    OdpowiedzUsuń

Lizbona po raz drugi

     Moja koleżanka mieszkająca w Wielkiej Brytanii wymarzyła sobie swoje okrągłe urodziny w Lizbonie, w której nigdy nie była. Zaprosiła sw...