I aby odpocząć od pandemii. Musiałam, psyche powoli zaczęła mi siadać...
Tutaj czuję się trochę poza czasem, poza światem, daleko od złych wiadomości...
Dobrze, że mam dokąd uciec...
Długo mnie nie było. Początek roku szkolnego jest bardzo intensywny (w sumie nadal ten stan trwa). Sporo projektów powstało, całkiem dużych...
Serdecznie dziękuję za szum nadziei. Dobrze, że tam się znalazłaś. Pozdrów Bałtyk ode mnie.
OdpowiedzUsuńJa też wczoraj uciekłam nad morze! Było tak mało osób, że nikt nie nosił maseczki. Można było na chwilę zapomnieć o całej pandemii i naładować baterie!
OdpowiedzUsuńOj ten szum brzmi jak najpiekniejsza muzyka. Dziekuje Malgosiu
OdpowiedzUsuń